niedziela, 30 sierpnia 2015

Gorące podsumowanie sierpnia

Gorące podsumowanie sierpnia

Witajcie, ojej czy to już koniec wakacji? No niestety. Liczę, że każdy z was zrobił coś fajnego i szalonego. Ja już do 3 technikum, czyli masa nauki. W tym roku głównie księgowość.
Uzupełniłam zakładkę "Cytaty z książek", jakby ktoś chciał poczytać zapraszam (klik). A w zakładce konkursy znajdziecie banery i linki do konkursów na różnych blogach, w których również biorę udział. Do większości nie długo wyniki, więc zgłaszajcie się. Może ja coś wygram, byłoby fajnie.
Dziękuję również za udział w ankiecie obok. Jest mi bardzo miło, że odwiedzacie mojego bloga i nawet zostajecie na dłużej.  Jeśli macie jakieś zastrzeżenia, piszcie do mnie. Wezmę je pod uwagę. :)
A teraz lista książek, które przeczytałam w tym miesiącu (obrazek przeniesie was do recenzji).




No i oto jest 6 książek, chyba nie wiele. W poprzednim miesiącu przeczytałam aż 9 chyba mój rekord. Ale z tego miesiąca i tak jestem dumna, gdyż przeczytałam naprawdę świetne książki. Najbardziej mi się podobało "Delirium" i "Michael Vey więzień celi 25" (oczywiście będę czytać kontynuację). A tej mniej fajnej już nie wybiorę, bo mimo wszystko były fajne. A wy którą czytaliście i wam się podobała?   
Mogę wam powiedzieć, że na następny miesiąc mam zaplanowane naprawdę fajne książki. ♥ 

Jako że już koniec wakacji i wielu z nas idzie do szkoły, życzę wam wszystkim udanego rozpoczęcia i dobrych ocen, aby ten rok był udany. A tym co już pracują życzę cierpliwości i dużo pieniędzy. :) 
Przede wszystkim żebyście czytali, czytali i jeszcze raz czytali. 


środa, 26 sierpnia 2015

"Michael Vey więzień celi 25" Richard Paul Evans



Jestem MICHAEL VEY. 
Jestem więźniem samego siebie. To moja historia. Może trochę dziwna, lecz moja. 

Mam 14 lat i jestem zwyczajnym nastolatkiem jakich wielu. Jak ty i twoi rówieśnicy. Czasem zwracam na siebie uwagę przez moją chorobę - zespół Tourette'a - spokojnie, da się z tym żyć! 
Mam w sobie coś jeszcze - prąd elektryczny. Nie wszyscy o tym wiedzą. To czyni mnie wyjątkowym. Z tego właśnie powodu ktoś stara się mnie złapać. 

"W tej celi skradało się do mnie coś złego. Choć nie mogłem wiedzieć, byłem tego pewien. Było coś, czego nie umiałem wyrazić słowami, i sparaliżowany strachem walczyłem tylko o gorące, suche powietrze."  

Na sam początek chciałam wam powiedzieć, byście nie skazywali tej książki na straty z powodu okładki. Nie jest piękna, w każdym bądź razie mi nie przypadła do gustu. Kupiłam na promocji. Kierowałam się ciekawym streszczeniem, że jest to bardzo popularny bestseller i jest z wydawnictwa Fabryka słów. Kupiłem ją tylko za 10 zł i warto było. Wyprzedaże czasami są fajne.

Chciałam pochwalić autora za to, że każdy z bohaterów jest inny. Każdy ma inny charakter i osobowość. Każdy wyjątkowy. Połączenie wszystkich bohaterów tworzy ciekawą całość.
Kiedy Michaelowi porywają mamę wiadomo, że chce ją odnaleźć. Zabiera ze sobą przyjaciół. Niestety on sam się tylko oddał im w ręce, łowcą elektrycznych dzieci. Kiedyś powstała super maszyna, która miała leczyć ludzi, niestety większość zginęło. Przeżyło tylko 17 dzieci i każde z nich ma jakiś elektryczny dar. A opiekun tych dzieci, chce dzięki nim zapanować kiedyś nad światem.

Powieść ciekawa i bardzo wciągająca. Myślałam właśnie że będzie nudna, ale tak nie jest. Co prawda książka jest dla nastolatków, ale polecam też innym. No jeden minus, to że nie jest specjalnie odmienny pomysł. Grupa dzieci, która ma moce, jakiś facet co chce je mieć itp. Trochę takie standardowe, ale autor ulepszył to dając inne moce dzieciom, elektryczne. 
Jest tutaj szczególnie wyróżniona miłość do matki. 
Książkę czytało mi się bardzo szybko, gdyż wciągała i trzymała w  napięciu. Pamiętajcie, niech nie odstraszy was okładka. Na tym filmiku znajdziecie więcej opinii.


Ocena: 9/10
Autor: Richard Paul Evans
Tłumaczył: Patryk Sawicki 
Ilość tron: 362
Cena: 37,90 zł (ja kupiłam za 10 zł) 
Rok wydania: 2013 
Wydawnictwo: Fabryka Słów 

sobota, 22 sierpnia 2015

"Dawca" Lois Lowry

Wizjonerska opowieść o świecie, w którym ludzie zapomnieli, czym są miłość, pamięć i... kolory. 

"Dawca" Lois Lowry


W społeczności, w której żyje Jonasz, wszystko jest idealne. Specjalnie dobrane kobiety rodzą dzieci, które trafiają potem do odpowiednich jednostek zwanych komórkami rodzinnymi. Każdy ma przypisanych rodziców i pracę. Nikomu nawet nie przyjdzie do głowy, by zadawać pytania. Wszyscy są posłuszni. Nie ma konfliktów, nierówności, rozwodów, bezrobocia, niesprawiedliwości… ani możliwości wyboru. Wszyscy są tacy sami. Z wyjątkiem Jonasza.

Być może książka wyda wam się kolejną zwykłą powieścią o przyszłości, ale jesteście w błędzie. Chcecie wiedzieć czemu? Bo książka pokazuje, że w tym świecie, którym żyjemy mamy już to co ważne, tylko my nie potrafimy tego doceniać. Dlatego właśnie w świecie Jonasza usunięto to wszystko, by wszystko było harmonijne. A co by się stało gdyby ktoś się dowiedział jaka jest prawda? Że świat był kiedyś okrutny, ale miał też uczucia i kolory. Ludzie by zrozumieli, że mimo tego pięknego życia, w którym żyją, coś jednak utracili. 

"- Jonaszu, kiedyś ludzie mieli uczucia. Wiemy, że kiedyś ludzie czuli dumę, smutek...
- Miłość - dorzucił Jonasz. - I ból.
- Nie ból jest najgorszy w posiadaniu wspomnień, ale samotność." 

Na książkę trafiłam przypadkiem. Najpierw zachwyciła mnie okładka, a później streszczenie i od razu chciałam ją przeczytać. Zachwycił mnie lekki styl pisania autorki i sam Jonasz, który zachwycił mnie swoją odwagą. Książkę przeczytałam w 2 wieczory. Literki i całość są tak pięknie ułożone, że czyta się bardzo lekko i przyjemnie. Jest to lektura dla każdego. Dla młodych i starych jak i dla młodzieży. Takie właśnie książki powinny być lekturą w szkołach. Nawet jeśli nie macie czasu na przeczytanie tej książki, bo macie masę innych, nie szkodzi. Lepiej sięgnijcie po nią i tak skończycie niemal natychmiast, bo nie tylko was wciągnie ale i porwie w tamten świat. 

Powieść naprawdę ciekawa i warta uwagi. Mam nadzieję że czytaliście a jak nie, to że sięgniecie, bo nie przeczytanie jej to wielka strata. Przyjemna książka. Sama okładka jest śliczna. Świat bez kolorów ze światem kolorowym. Scena przedstawia Dawcę gdy przekazuje Jonaszowi wspomnienia. Jak zauważyliście na okładce pisze "Film w kinach" tak był w poprzednim roku bodajże, nie jestem pewna. Po przeczytaniu książki, oczywiście i obejrzałam film, który jest równie świetny i polecam! Mam nadzieję że chociaż połowę recenzji przeczytacie, bo się starałam by Was zachęcić. Tutaj możecie zobaczyć zwiastun, który jest świetny, ale oczywiście najpierw lepiej przeczytać książkę. Film ma tylko nazwę "Dawca pamięci". Jeden z najlepszych Bestselerów!!! Czytajcie. 

___________________________________________________
Ocena: 10/10
Autorka: Lois Lowry
Przełożył: Piotr Szymczak
Ilość stron: 293
Rok wydania: 2014
Cena: 34,90 zł
Wydawnictwo: GALERIA KSIĄŻKI


środa, 19 sierpnia 2015

"Delirium" Lauren Oliver

Mówili że bez [miłości] będę szczęśliwa. Mówili, że będę bezpieczna. I zawsze im wierzyłam. Do dziś. Teraz wszystko się zmieniło. Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie. 
Dawniej wierzono, że [miłość] jest najważniejszą rzeczą pod słońcem. W imię [miłości] ludzie byli w stanie zrobić wszystko, nawet zabić. 

Potem wynaleziono lekarstwo na [miłość]...

Czy gdyby miłość była chorobą, chciałabyś się wyleczyć? Ja nie. Teraz kiedy wiem co to miłość, wolałabym nie żyć niż żyć bez tej świadomości, chyba że by mnie wyleczono tak jak w książce, ale czy dałabym się wyleczyć, wątpię. Kochacie kogoś, to na pewno wiecie jak to jest. Świat jest ponury bez okazywania miłości. Zostaliśmy stworzeni by kochać siebie nawzajem. Źle, jeśli ktoś próbuje to zmienić.  

Lena ma mieć zabieg przed ukończeniem 18 roku życia. Jest z tego powodu bardzo podekscytowana i nie może się doczekać kiedy się odbędzie. Podczas testu, na którym zadaje się pytania osobie leczonej w celu sprawdzenia jaka jest, dochodzi do nalotu bydła, które przeszkodziło. Lena w tym czasie dostrzega chłopaka za witryną, który jej się przygląda. Kilka dni później znów na nie go wlatuje i wszystko w jej życiu się zmienia, a prawda wychodzi na  jaw.
"Ze wszystkich chorób najgorsze są te, które pozwalają człowiekowi wierzyć, że ma się dobrze."
Chyba każdy zna tę książkę choćby z widzenia, prawda? Ciekawy pomysł ze stworzeniem społeczności, która jest leczona z miłości i każdy żyje bez uczuć. Zbierałam się za przeczytanie tej książki chyba rok i to był błąd. Było ją brać od razu, bo jest świetna! Cieszę się że miałam okazję zapoznać się twórczością Lauren Oliver. Powiem szczerze że książka, nie jest jakoś tak super silna pod względem akcji. Były tylko 2 akcje, które mnie nieźle zaskoczyły. Końcówka za to fenomenalna i z ogniem. Myślę że ten brak silniejszej akcji będzie nadrobiony w następnych częściach, autorka chciała nam dać zasmakować początku, byśmy chcieli czytać dalej. 
"Ludzie z natury są nieobliczalni, nieodpowiedzialni i nieszczęśliwi. Dopiero gdy poskromieni się ich zwierzęce instynkty, mogą stać się odpowiedzialnymi, godnymi zaufania i zadowolonymi istotami."

Okładka i ogólny wygląd książki bardzo ładny. Litery są bardzo drobne i strasznie ciężko mi się czytało nie lubię takich drobnych liter. I nie rozumiem czemu imię i nazwisko autorki jak i tytuł są z małej litery. Na okładce widzimy dziewczynę, a raczej jej twarz do połowie w wodzie, czego kompletnie nie rozumiem, po co? I jak to jest związane z książką. Kolor książki zielony i bardzo ładny. 
W każdym bądź razie chcę przeczytać kontynuację, bo warto. Naprawdę, jeśli nie macie tej książki na swojej liście, to powinniście to zmienić, ta książka to fenomen. Warto. POLECAM!

Ocena: 9/10 
Autorka: Lauren Oliver 
Tłumaczenie: Monika Bukowska 
Ilość stron: 357
Rok wydania: 2012
Cena: 32,90 zł
Wydawnictwo: MOON DRIVE (Otwarte) 

piątek, 14 sierpnia 2015

"100 czystych stron" Cyril Massarotto

"100 czystych stron" Cyril Massarotto

Po śmierci ukochane dziadka bohater otrzymuje w spadku po nim jedynie pusty, niezapisany w środku zeszyt, podczas gdy cały realny majątek trafia w ręce jego sióstr bliźniaczek. Niepocieszony, wyrzuca go do kosza. Okazuje się jednak, że niepozorny zeszyt to wielki skarb pozostający w rodzinie od pokoleń i posiadający magiczną moc - dzięki niemu można podróżować w czasie. Wystarczy na jednej stronie ze stu stron pustych stron zapisać jakieś wspomnienie, aby w jednej chwili przeżyć je od nowa. Magia zeszytu działa tylko na jednego potomka aktualnego właściciela, w linii prostej. Dzięki zeszytowi mężczyzna przeżywa ponownie niektóre magiczne chwile z przeszłości. W jego dość uporządkowane życie wkracza w końcu odrobina szaleństwa, radość, nowa dziewczyna i - co najważniejsze - miłość. Ale później sprawy się komplikują - też za sprawą zeszytu... 



Książkę kupiłam na promocji i chyba jedyne co mnie przeciągało, to ten fragment z tyłu książki. No ale tak sobie pomyślałam, a wezmę sobie. I zasadniczo nie żałuję.
Książka choć bardzo króciutka i ma wielkie litery, to zawiera w sobie świetną opowieść, a nawet morał!
Przeczytanie tej książki było dla mnie bardzo miłe i ciekawe.

"Dziś ludzie zakochują się na kilka lat i uczucie, które ich łączy, nieuchronnie znika, tak jak para zbierająca się nad filiżanką gorącej czekolady. A człowiek nawet sobie z tego nie zdaje sprawy..."

Czy chcieliście kiedyś przeżyć jakąś piękną chwilę z przeszłości jeszcze raz? Ja tak. Czy nie byłoby fajnie powspominać? I to autor nam pokazał jak to może wyglądać. Kiedy bohater staje się zadowolony z posiadanego zeszytu, okazuje się że przez nie go ma też kłopoty. Dziewczyna go rzuciła, siostry i kumpel myślą że zwariował jak dziadek. Ale też dzięki zeszytowi wiele zyskał...

Sam morał jest taki "żeby mieć przyszłość, nie należy cofać się w przeszłość i żyć przeszłością". Gdybyśmy byli ciągle zajęci przeszłością, zmarnowaliśmy i nie stworzylibyśmy nic na przyszłość i nowe życie. Zeszyt nauczył bohatera że niszczy sobie przyszłość korzystając z niego.
Opowieść bardzo piękna i ciekawa. Ja z przyjemnością ją przeczytałam. Szkoda że trochę krótka powieść.
Okładka nie wiem co ma wspólnego z treścią ale nie najgorsza. A więc książkę polecam.

A to inna książki tego autorka jakby ktoś chciał sięgnąć. Ja przeczytałam. Spokojnie jeśli myślicie, że to romans, to cię mylicie, to jest historia chłopaka, który musiał się ukrywać przez ludźmi, którzy szaleli na jego widok, byli niemal chorzy jak na niego patrzyli, potrafili zabić dla nie go. Dość dziwna powieść i słabo oceniania, ale możecie sięgnąć. :)


Ocena: 8/10 
Autor: Cyril Massarotto
Tłumaczyła: Joanna Prądzyńska
Ilość stron: 263
Wydawnictwo: ALBATROS

środa, 12 sierpnia 2015

"Łza" Lauren Kate


"Świat, w którym można stracić wszystko, co się kocha. "

"Nigdy, przenigdy nie płacz" - Tego mama nauczyła Eureke. Ale teraz matka nie żyje, za to dziewczyna na każdym kroku natyka na się na Andera - wysokiego, bladego, jasnowłosego chłopaka, który wydaje się wiedzieć rzeczy, jakich wiedzieć nie ma prawa, i który ostrzega Eureke, ze jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie... i prawie doprowadza ja do łez.

Ander nie zna jednak najmroczniejszej tajemnicy Eureki - od kiedy jej matka zginęła w niewyjaśnionym wypadku, dziewczyna również pragnie umrzeć. Niewiele jej w życiu pozostało jedynie stary przyjaciel Brooks i dziwny spadek: medalion, list, tajemniczy kamień i starożytna księga, której nikt nie rozumie. Opisuje niepokojącą historie dziewczyny o złamanym sercu, której łzy zatopiły cały kontynent. Eureka wkrótce odkryje, ze starożytna opowieść nie jest czysta fantazja i Ander może mówić prawdę, a w jej życiu kryją się mroczniejsze tajemnice, niż się kiedykolwiek spodziewała...

Po książkę sięgnęłam, ponieważ bardzo zaciekawiło mnie streszczenie, zwłaszcza to że jedna łza zatopiła Atlantydę. Chciałam poznać losy bohaterki, która ma coś wspólnego z tą legendą, a dowiaduje się dopiero po śmierci matki. Sięgając po nią, myślałam że już wyszła z mody i mało kto po nią sięga. Nie widziałam jej na żadnym blogu, a tu mi piszecie że chcecie wiedzieć czy warto przeczytać. Otóż warto. Zresztą nie kusi was ta okładka?

"Rozpaczała każdego dnia, przez cały czas, każdym atomem swojego ciała" 

Czy potrafilibyście nie płakać przez wiele lat? Eureka musiała wytrzymać i nie uronić ani jednej łzy, ponieważ mama jej powiedziała "Nigdy, przenigdy nie płacz". Ale w dziewczynie siedzi cała masa emocji. Jedna śmierć, druga, utrata, ból czy da się z tym wytrzymać i nie rozpłakać? Eureka nawet próbowała i nadal chce popełnić samobójstwo. Mieszkanie pod jednym dachem z Macochą jest straszne, zwłaszcza że razem z ojcem każą jej chodzić do psychologa. Nie spodziewanie na jej drodze zjawia Ander, tajemniczy i przystojny chłopak, który ostrzega ją że musi przeżyć. Dziewczyna nie wie co o tym myśleć. W dodatku jej najbliższy przyjaciel od dzieciństwa, Brooks, również jakoś dziwnie się zmienia i każe uważać na Andera. Czy to co Eureka dowie się z księgi po mamie, okaże się prawdą? 

"Ander nie był mokry. Deszcz padał wokół niego, uderzał w błoto u jego stóp, ale jego włosy, ubranie, ręce i twarz były równie suche jak wtedy, kiedy stał na drodze i wyciągnął dłoń, by złapać jej łzę."

Książka jest trochę napisana jak jakaś legenda. Pojawiają pradawne mity, stare historie. Młoda dziewczyna dostaje kilka przedmiotów i ma odkryć swoje przeznaczenie. Splątanie starych losów z teraźniejszością. Trochę mi się to skojarzyło z Mitologią, ale chyba nie wiele ma wspólnego. Okładka jest piękna. Dziewczyna w sukience z wody i wszystko niebieskie idealnie pasujące. Choć to tło z tyłu trochę przesadzone z kolorami. Książka czyta się nawet lekko, nie ma za dużo skomplikowanych rzeczy i przyznam że czasami była nudna, ale ta świetna końcówka rekompensuje to. 

"-Milczenie jest źródłem większości problemów ludzkości..." 

Czy książka mi się podobała? Owszem. Przeżyłam dość ciekawą przygodę z bohaterką, która powoli odkrywa o sobie prawdę. Co prawda spodziewałam się ciut więcej, ale nie jest najgorzej. Myślę że nawet  warto po nią sięgnąć, jest na swój sposób ciekawa. Pojawia się również miłość. W dodatku to imię "Eureka" bardzo mi się spodobało. Książka pokazuje również niezwykłe więzi między córką i matką, jakich zazwyczaj rzadko. Jeśli chcecie ją przeczytać to śmiało, ale ostrzegam, że nie każdemu może się spodobać. 
Na lubimyczytac.pl jest dość słaba ocena co do 2 części "Wodospad" aż się boję sięgać, ale chyba trzeba poznać dalsze losy i skończyć historię tej cudnej dziewczyny. 
Na ostatnich stronach książki jest wywiad z autorką, można poznać co ją zainspirowało do napisania tej powieści, naprawdę ciekawe. 

"Gdzieś kiedyś, w odległym zakątku przyszłości narodzi się dziewczynka, która spełni warunki, by rozpocząć Czas Wzniesienia. Dopiero wtedy powróci Atlantyda."

Ocena: 8/10 
Autorka: Lauren Kate
Przełożyła: Anna Studniarek
Ilość stron: 396 
Cena: 32,90
Rok wydania: 2013 
Wydawnictwo: GALERIA KSIĄŻEK

czwartek, 6 sierpnia 2015

"Wyścig Śmierci" Maggie Stiefvater

"Wyścig Śmierci" Maggie Stiefvater
Każdego roku na wyspie Thisby odbywa się Wyścig Skorpiona. Jeźdźcy na swoich rumakach, pięknych, lecz śmiertelnie niebezpiecznych koniach wodnych muszą zrobić wszystko, aby dotrzeć do mety. Stawka jest wysoka - życie albo śmierć. 

On - dziewiętnastoletni Sean Kendrick - zwyciężył w wyścigu już cztery razy. Tej jesieni będzie walczył nie tylko o przeżycie, lecz także o swoją przyszłość i ukochanego rumaka. 
Ona - Kate "Puck" Connolly - jest pierwszą kobietą, która odważyła się wystartować w wyścigu. Musi wygrać, aby ocalić swoją rodzinę i dom. Zwycięzca może być tylko jeden. 


"Jest pierwszy dzień listopada, więc dzisiaj ktoś umrze."



I o to skończyłam w końcu tę grubą książkę. Oczywiście przeczytanie jej zawdzięczam Gabrieli, zachęciła mnie swoją recenzją. Gdyby nie ona chyba, nigdy bym jej nawet nie znalazła. Dziękuję.
Książka choć gruba ma bardzo wielkie litery i przyjemnie się czyta. Bardzo lubię takie książki. Nie miałam wcześniej do czynienia z tą autorką, ale okazało się, że ona napisała serię "Drżenie", którą mam zamiar przeczytać. A wy czytaliście tę serię, polecacie? 

"Do samych wyścigów nie pozostaje im więc do roboty nic poza przyglądaniem się, jak żyjemy i umieramy tam, na piasku." 

Wyścig Skorpiona, sport dla mieszkańców Thisby. Na małej wysepce nie mają  wiele z życia. Kate jest zwykłą dziewczyną mieszkającą z 2 braci, po stracie rodziców, których zabiły konie wodne, Eich uisce. Gdy starszy brat oznajmia że postanawia wyjechać na stały ląd, a dom mają stracić, Kate decyduje się wziąć udział w wyścigu. Na początku ma jechać na koniu wodnym, lecz jest zbyt przerażający i postanawia jechać na swoim koniu (kucyku, jak nie którzy twierdzą, bo jest niski). Niestety to może się źle skończyć, przecież Eich uisce widzą jedzenie w kucyku, a ludzie nie chcą by kobieta startowała w wyścigu. 

"Na jej twarzy maluje się determinacja i upór, dzielność małej łódki na niepewnym morzu."

Sean Kendrick od dzieciństwa wychowany miedzy koniami wodnymi i czterokrotny zwycięzca wyścigu. 
Od życia wiele nie pragnie, najbardziej mu zależy na Corze, jego koniu wodnym, na którym wygrał. Kocha tego konia lecz on nie jest Jego. Chce odkupić go, lecz właściciel się nie zgadza. W końcu dochodzą do porozumienia, jak wygra wyścig, właściciel sprzeda Cora za 200 tys. jak nie, nie dostanie go. Zakochuje się powoli w Puck, choć jest to nie pewne uczucie. 

"-Nie ma dla ciebie miejsca na tej plaży, Puck Connolly. Dla ciebie i twojej klaczy."

Książka bardzo mi się podobała. Przyznam że spodziewałam się, że przez całą książkę będą się ścigać, żyłam w napięciu i oczekiwaniu. Wyścig odbył się na samym końcu co mnie zaskoczyło. Faktycznie książka jest czymś, czego do tej pory nie czytałam. Te upiorne konie wodne przez całą książkę zabiły chyba z 10 osób. Bardzo podobało mi się również życie i bohaterowie wykreowani przez autorkę. Ta jedna powieść zawiera  w sobie tyle, że nie trzeba jej kontynuować. 

"Konie wodne są głodne i gniewne, agresywne i piękne, nienawidzą nas i kochają."

Dodam że te konie żywią się mięsem, a nie sianem, dlatego są groźne. Chciałabym zobaczyć takiego konia, choć bałabym się podejść.  Do tej książki bardziej by mi pasował tytuł "Wyścig skorpiona" skoro tak się nazywa ten wyścig, ale ten tytuł też nie jest zły. Okładka też nawet fajna i bardzo nawiązuje do tematu książki. Nie spodziewajcie się w książce, że wszystko będzie wesołe i zabawne, bo tak naprawdę to walka o wszystko. Oczywiście książka jest pisana z perspektywy Seana i Kate co bardzo fajnie się łączy.  Końcówka przepiękna, naprawdę, aż zadziwia. Polecam książka, dla tych co mają dość rutyny i chcą coś oryginalnego. 

"Wyścig Śmierci" Maggie Stiefvater
Ocena: 8/10 
Autorka: Maggie Stiefvater
Tłumaczenie: Małgorzata Kafel 
Ilość stron: 488 
Cena: 39,99 zł
Rok wydania: 2012 
Wydawnictwo: WILGA

♥♥♥

środa, 5 sierpnia 2015

TAG + Liebster Blog Award


Hejcia, wróciłam do Was nareszcie. Prawie na blog nie wchodziłam od 4 dni. Ciągle coś robiłam, coś działo i byłam zbyt zmęczona by cokolwiek pisać. Jestem w ogóle w szoku że ostatnio tak wiele osób zaczęło komentować mój blog. Dziękuję Wam bardzo. ♥ Oczywiście, również się cieszę, że wzięliście udział w ankiecie obok (kto jeszcze nie brał udziału, niech zagłosuje) bardzo mi miło.  No i wyjątkowo długo czyta mi się "Wyścig śmierci" choć nie powinno. Na szczęście już kończę, więc wkrótce na blogu. 
Postanowiłam połączyć TAG z LBA, gdyż sam Tag jest bardzo króciutki, więc jak złączę, to dużo tego nie będzie.  Za nominację dziękuję Kornelii oraz Magdzie. ♥

Zacznę od Tagu Kornelii. 
Zasady
1. Wybierz 2 litery alfabetu. Sugerując się pierwszą literą imienia i nazwiska. Jeśli się powtarzają zastąpcie je pierwszą literą bloga. 
2. Do każdej litery dopasuj po jednej (lub kilku) tytule książki zaczynającym się na nią i opisz ją w 2 do 6 zdań. Wybierajcie swoje ulubione powieści i napiszcie dlaczego, je tak kochacie. 
3.Nominujcie kilka kolejnych osób, niech wiedzą że istnieje taki tag. 

T i M to moje litery. 

T- "Toksyna" Jus Accardo

Książka nie jest moją ulubioną, ale ze spisu książek znalazłam tylko 3 książki na T. Wybrałam tę, ponieważ była najfajniejsza. Jest do druga część "Dotyk" i  ta część autorce wyszła o wiele lepiej niż 1. Czytałam z wielką ciekawością. Autorka bardzo mnie zaskoczyła i to mi się podobało. Książka była bardzo fajna i naprawdę polecam. Tylko jeszcze nie ma 3 części, ale już nie długo wejdzie do sklepów. 

M- "Mechanizm serca" Mathias Malcieu  i "Mroczna Bohaterka" Abigail Gibbs.

Tutaj wybrałam 2 książki, ponieważ nie mogłam się zdecydować. "Mechanizm serca" jest bardzo króciutką książką, ale zawiera w sobie niesamowicie dużo uczuć. No końcu tej książki poleciały mi łzy. Jest w niej dużo cierpienia jak i miłości chłopaka, który nie ma prawdziwego serca tylko sztuczne. Końcówka jest naprawdę okrutna. Gorąco polecam tę książkę, warto!
Natomiast "Mroczna Bohaterka" nie dość że ma śliczną okładkę, to jeszcze historia jest niesamowicie porywająca. Pojawiają się wampiry, ale spokojnie nie takie jak zawsze i książka nie zanudza. Jest zabawna a czasem smutna, a sama końcówka nie jest tez taka szczęśliwa. 

NOMINUJĘ: 


Teraz nominacja Magdy do LBA. Odpowiem na 11 pytań. Myślę że zasad tłumaczyć nie muszę, bo każdy je zna.  

1. Jak nazywa się twój ulubiony autor?
Tak zasadniczo to chyba nie mam ulubionego autora, ale jeśli mam już wybierać to na pewno Eva Voller i Charlaine Harris.

2.Czy masz książkę pod tytułem "Zniszcz ten dziennik" itp.? 
Tak, mam nie dawno kupiłam "Zniszcz ten dziennik" w wersji kieszonkowej. 

3.Ile książek czytasz tygodniowo?
To zależy od grubości książki i czy mam czas. W wakacje zazwyczaj 2. 

4.Jak często jesteś w bibliotece lub w księgarni? 
Kiedyś byłam niemal codziennie, a teraz pojawiam się tam, jak już skończę książki, które wzięłam. Średnio tak 2 razy w miesiącu idę po książki, a tak ogólnie bywam ze 4 razy, bo lubię tak o chodzić. 

5. Jakie typu najczęściej czytasz książki? 
Głównie tylko 2 gatunki. Najważniejsza jest fantastyka, kocham ją ♥ i czasami romans. 

6.Czy lubisz lub lubiłaś czytać lektury szkolne?
Nie, nie i nie! Nigdy tylko nie liczne przeczytałam. A to to nie znoszę, głównie dlatego że są pisane takim starym Polskim językiem, którego nie idzie zrozumieć. W podstawówce jeszcze czytałam.

7.Ile przeczytałaś części Harrego Pottera?
Żadnej, ponieważ spotkałam się z nim najpierw jako film, później jako książki i tak nie miałam ochoty czytać. 

8.Ile książek przeczytałaś  w poprzednim miesiącu? 
Jak widać w poście poniżej w podsumowaniu 9. 

9. Czy lubisz czytać na świerzym powietrzu?
Lubię, pod warunkiem że jest cicho i spokojnie. 

10.Co wolisz Matras czy Empik?
Nie spotkałam się z Matrasem, więc nie mam jak specjalnie ocenić co wolę. Empik bardzo lubię. 

11.Więcej czasu spędzasz przed komputerem czy książką?
Zdecydowanie nad książką. Na komputerze tylko na blogu siedzę i na FB i to mało. 

Przepraszam za krótkie odpowiedzi, ale jakoś mam pustą głowę i nie wiem, co miałabym jeszcze dopisać. 
Do LBA nie nominuję na razie nikogo. 
Zobaczcie na jaką coca-colę miałam szczęście trafić. Idealnie pasuje do mnie i do Was kochani Blogerzy :D 

niedziela, 2 sierpnia 2015

Gorące podsumowanie Lipca


Witajcie, no i minął pierwszy miesiąc wakacji, czyli czas na podsumowanie. Trochę się spóźniłam, wielu z was już zrobiło podsumowanie, ale przez ostatnie 2 dni byłam tak wykończona, że nie potrafiłam nawet normalnego komentarza na waszym blogu napisać. Dziś oczywiście odwiedzę wasze blogi. 
Cieszycie się z tego miesiąca? Ja tak, ale tylko z książek, bo raczej nic ciekawego się nie wydarzyło. 
Przed nami ostatni miesiąc wakacji i za razem ostatni miesiąc, na to by przeczytać najwięcej książek.
No dobrze a teraz spis książek, które przeczytałam. Kliknięcie na obrazek przenosi do recenzji.

No i przeczytane całe 9 książek, jestem bardzo szczęśliwa.
Książki, które wygrałam w konkursach.
obrazek przenosi do bloga, na którym wygrałam.

Oraz książki, które kupiłam.



Myślę że ten miesiąc był udany dla mnie. Tyle przygód poznałam. Książka, która mi się najbardziej podobała "Black Ice" oraz "Hopeless". Jak tak patrzę na całość to dziwnie się czuję. Jak się czytało pojedynczo książki to tak nie wyglądało :D Za najgorszą książkę uważam "(Nie)winna", beznadziejny romans kobiety, która popełniła samobójstwo, bo miała nie równo w głowie. Najbardziej wzruszającą i życiową książką jest "Poczwarka". Wiem na pewno że będę chciała przeczytać kontynuację "Hopeless"  i inne książki tej autorki :) Kupiłam również sobie kieszonką wersję "Zniszcz ten dziennik" ale jeszcze nie zrobiłam żadnego zadania, dopiero wczoraj kupiłam. 
A Wam co z tego udało się przeczytać, lub zamierzacie czytać? 
Jeszcze takie małe podsumowanie przeczytanych stron:

376+253+331+326+322+467+466+263+268=3072 strony. 

Przypominam o zagłosowaniu w ankiecie, na lewym pasku. Również zakładka "Cytaty z książek" została uzupełniona, zapraszam♥ 
A co sądzicie o nowym wyglądzie bloga? Jest dość prosty ale mi się bardzo podoba :) 

Pozdrawiam ciepło i życzę udanego sierpnia ♥