poniedziałek, 27 czerwca 2016

Trylogia władzy - Jennifer A. Nielsen

Trylogia władzy - Jennifer A. Nielsen

W pewnej dalekiej krainie zanosi się na wojnę domową. Aby zjednoczyć podzielone królestwo, arystokrata Conner postanawia osadzić na tronie mistyfikatora, udającego zaginionego przed laty księcia. Zmusza do zabiegania o tę rolę czterech chłopców – do niedawna mieszkańców sierocińca. Jeden z nich, sprytny czternastoletni Sage, nie wierzy w uczciwe intencje Connera, ale dobrze wie, że zostanie fałszywym księciem to jego jedyna szansa na przeżycie. Konkurenci również się nie poddają. Okazuje się jednak, że Sage zdobywa innych sprzymierzeńców… Kolejne dni rywalizacji odsłaniają coraz to nowe oszustwa i tajemnice, aż w końcu na jaw wychodzi prawda, która okaże się bardziej niebezpieczna niż wszystkie kłamstwa razem wzięte.


~*~
Książki znalazły się na mojej półce poprzez zakup na stronie drugitom.pl, o którym było głośno na Facebooku toteż sama musiałam przekonać się o co chodzi. Okazało się, że książki tam są niesamowicie tanie. Ja te 2 książki kupiłam za 14 zł czyli 8 zł za jeden tom. Tylko niestety dostawa droga, ale ujdzie... 
Ogromnie się cieszyłam z tego zakupu, bo chociaż książki tak średnio chciałam przeczytać, to dla tych cudownych okładek warto było kupić! No a po przeczytaniu okazało się, że książki też są bardzo fajne. 
Trylogia władzy ,, Fałszywy książę"- Jennifer A. Nielsen

Pierwszy tom zaczął się bardzo ciekawie i książkę chyba przeczytałam w 2 dni, była wciągająca, ciekawa i tajemnicza toteż się nie nudziłam. Szkoda trochę, że te powieści są pisane tak banalnym językiem. Nie jest to jakaś wybitna lektura, ale też nie jest najgorzej. Trochę mnie denerwowało, że bohaterowie są tacy młodzi, a wiele decyzji i rzeczy robili jakby byli zdecydowanie starsi, więc trochę niezbyt są dopasowani do fabuły. Zdecydowanie powinni być starsi. 

Po skończeniu pierwszego tomu od razu sięgnęłam po kolejny i nie wiem co się stało, ale dopadł mnie kac książkowy i nie byłam w stanie czytać dalej książki. Przez 3 dni nic nie czytałam a przez kolejne 5 męczyłam drugą część, która niestety mnie przynudzała i wcale nie zaskoczyła tak końcówką, jak wszyscy twierdzili, że kończy się w takim momencie, że jest się złym na wydawnictwo iż nie wydali 3 części. Mi tak w sumie obojętnie, jakoś nie chcę poznawać zakończenie, bo coś mi się zdaje, że będzie szczęśliwe. Zauważyłam u autorki syndrom dobrych zakończeń książek. 
Trylogia władzy ,, Król uciekinier"- Jennifer A. Nielsen

Tak jak wspomniałam, że denerwował mnie wiek bohatera, to w 2 części już totalnie zachowywał się jak dorosły, że naprawdę czytając wyobrażałam sobie, że ma 18 lat, tylko autorka co chwila mi przypominała, że jest inaczej. 
Nie lubię jak młoda osoba zachowuje się jakby wszystko wiedziała najlepiej. Były też fajne momenty poświęcania się, ochrony bliskiej osoby co bardzo mi się podobało. 

Ta trylogia (niedokończona) ma swoje wady i zalety. Wciąż nie wiem czy stwierdzić, że była całkiem fajna, czy jednak kiepska. Ale nie żałuję zakupu, ani tego, że przeczytałam, więc to chyba najważniejsze. Szczególnie że mają piękne grzbiety i cieszą oko. 

Kochani bardzo chciałabym znać waszą opinię na temat tych książek. Będzie mi miło jak napiszcie co wam się podobało, bądź nie podobało, bo jestem bardzo ciekawa. :) 

Ocena: 6/10 
Autorka: Jennifer A. Nielsen
Przekład: Janusz Ochab
Rok wydania: 2014
Ilość stron: około 380 
Gatunek: fantastyka
Wydawnictwo: LITERACKI EGMONT
Trylogia władzy - Jennifer A. Nielsen

sobota, 25 czerwca 2016

LBA #6 Czy wiążesz z książkami swoją przyszłość?

Hej! Postanowiłam znów pobawić się w odpowiadanie, więc napiszę od dawna nie goszczący na moim blogu post czyli LBA, które może lubicie, może nie. Dziękuję za nominację Wioletcie z bloga Zapoczytalnia.

1. Czy w przyszłości chciałabyś zamieszkać w innym kraju? 
Na tą chwilę niespecjalnie, nie znoszę się przenosić z miejsc do miejsc, a inny kraj oznacza całe nowe życie. Aczkolwiek mogłabym zamieszkać w Niemczech, byłam tam przez 3 miesiące i nawet mi się spodobało, więc w sumie czemu by nie.

2. Możesz zmienić bieg wydarzeń w swojej ulubionej książce. Co by to było? 
Nie znoszę gdy coś w książce dzieje się nie po mojej myśli, ale też nigdy nie chciałabym zmieniać czegoś, bo wtedy książka straciłaby na swojej wartości i zaskoczeniu. Aczkolwiek jest jedna książka, a mianowicie ,,Malfetto. Mroczne piętno", zmieniłabym bieg wydarzeń tak by jeden z moich ulubionych i najlepszych bohaterów nie umarł.

3. Czego najbardziej żałujesz w swoim życiu?
Niestety życie do tej pory miałam bardzo ciężkie i żałuję mnóstwa rzeczy, przez które ucierpiałam. Ale nie które może słusznie się potoczyły, bo inaczej nie miałabym tego co mam teraz. W sumie nie widzę sensu tracić czas na żałowanie, trzeba zrobić coś, co otworzy nowe perspektywy i będziemy z tego dumni.

4. Znienawidzony przedmiot szkolny?
Nie ładnie tak przypominać o szkole, kiedy wakacje już się zaczęły! Na pewno nie znoszę matematyki, w-f i angielskiego. Nie pytajcie... Wolę nie mówić czemu. W każdym bądź razie  bardziej lubię niemiecki.

5. Czy wiążesz z książkami swoją przyszłość? 
Książki są fajne, ale na życie się nie nadają. Fajnie byłoby pracować w miejscu związanym z książkami, ale raczej dużo się w takich miejscach nie zarabia. No chyba że miałabym napisać własną książkę, to może jakieś większe zyski by były. Ja jako ekonomistka bardziej myślę finansowo i życiowo, a nie marzę o bujanych obłokach. Książki są dla mnie czasem wolnym i przyjemnością, całkiem możliwe, że jakby stały się obowiązkiem, to przestałyby być tak fajne.


6. Okazuje się, że cały świat atakują obcy. Co robisz? 
Nic.

7. Jakimi trzeba słowami opiszesz siebie? 
Wredna, ale także miła (zależy dla kogo) i leniwa.

8. Czego nigdy w życiu byś nie zrobiła? 
Wiele jest rzeczy których normalny człowiek by nie zrobił. Ja np. nie skoczyłabym ze spadochronu, ale z kolei na bangee tak. I nigdy, ale to nigdy w życiu nie wezmę do ust kałamarnicy, ślimaka i ośmiornicy! Choćby nie wiem jak były dobre. Nie wiem jak można to jeść!?

9. Ulubiony gatunek książek? 
Ach ta niepokonana fantastyka...

10. Książka, która wywołała u ciebie łzy? 
,,Dziecko śniegu", nie mogłam w ogóle opanować łez. Jedyna książka przy której ryczałam jak bóbr.

11. Czy zamierzasz zabrać ze sobą książki na podróże wakacyjne? Jeśli tak, to jakie? 
Po pierwsze nigdzie nie jadę. Ale jakbym miała jechać to tak wzięłabym i to te, które akurat czytam, albo są w kolejce do czytania.

Moje pytania: 
1. Twój ulubiony kryminał?
2. Czytasz książki w nocy, czy jednak wolisz tylko w dzień?
3. Używasz dużo zakładek, czy wystarczy ci jedna?
4. Jakbyś miał/a być jednym ze złych bohaterów z książki, kim byś był/a?
5. Wymień 3 książki, które cię zanudziły na śmierć.
6. Kupujesz książki spontanicznie, czy wolisz aby to była przemyślana decyzja?
7. Czego najbardziej nie lubisz w książkach?
8. Jakbyś miał/a pisać własną książkę, jaki by to był gatunek?
9. Lubisz gdy w książce są przekleństw i jakiś mocne sceny, czy wolisz spokojną powieść?
10. Jak myślisz, czy czytanie książek kiedyś zaniknie?
11. Ulubiona książka polskiego pisarza?

Nominuję: 
http://tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com/
http://coffeethebook.blogspot.com/
http://skazani-na-ksiazki.blogspot.com/
http://slowniksztuki.blogspot.com/
http://przy-goracej-herbacie.blogspot.com/

środa, 22 czerwca 2016

,,Prawo pierwszych połączeń" Agnieszka Tomczyszyn

,,Prawo pierwszych połączeń" Agnieszka Tomczyszyn

Świat to za mało. To przesłanie zdaje się być myślą przewodnią kilkorga młodych indywidualistów, których losy splatają się przypadkowo na obozie językowym na Korsyce. Odkryją tam smak wolności i bezcenną wartość przyjaźni. Ich energia, walka o spełnienie marzeń i wiara w to, że można żyć inaczej a nie tylko podążać utartymi schematami jest zaraźliwa. Kariera gwiazdy rocka? Kurs fotografii w Arles? Miłość? Podróże? Czy wszystko jest na wyciągnięcie ręki? To zabawna, motywująca i energetyczna powieść dla tych, którym zależy…


~*~
Jak wiecie lub może nie, jestem fanką Agnieszki Tomczyszyn. I oto kolejna jej książka na mojej półce z przepiękną okładką i świetnym tytułem, ale czy tak samo dobrą treścią? 
Tak! Ta książka zdecydowanie jest kolejnym cudownym dziełem. Choć na początku niezbyt mi się podobała, wydawała mi się nudna, to z każdą stroną robiło się coraz ciekawiej i coraz bardziej psychologicznie. 

Powieść jest szczególnie skierowana do młodzieży. Grupka ludzi wyjeżdża na obóz językowy, na który niestety tak średnio chcieli jechać, a nasz główny bohater już szczególnie, lecz z każdym dniem obozu zdają sobie sprawę z naprawdę wielu rzeczy, gdyż do tej pory mieli klapki na oczach. Każdy bohater jest w inny sposób zbudowany psychologicznie i każdy ma inne problemy życiowe. Autorka bardzo chciała wyszczególnić każdą postać, pokazać wiele problemów nastolatków i nie mówię tutaj o "w co się ubrać", " chcę nowy telefon" itp. Mówię o poważnych problemach rodzinnych, ale także tych dobrych i pięknych więzi rodzica z synem. 

,,Zrozumiałem, że zbyt długo pozwalałem życiu przepływać mi przez palce i nie dbałem o nie tak, jak należy dbać o własne życie." 

Książka ma na celu pobudzenie nas do życia, żebyśmy w końcu się ruszyli z naszego pokoju, garażu i otwarli się na świat, odkryli że ma do zaoferowania coś więcej, niż tylko życiową rutynę. A gdy spotkamy na swojej drodze osobę, dzięki której naprawdę uwierzymy w życie i postanowimy coś z nim zrobić, wtedy zrobi się jeszcze ciekawiej. 

,,Prawo pierwszych połączeń" Agnieszka Tomczyszyn

Sama powróciłam do wspomnień z dzieciństwa, gdy też kiedyś wyjeżdżałam na obozy i działo się naprawdę wiele. Ach, tyle wspomnień... Najbardziej mi się spodobała ta lista 25 rzeczy do zrobienia przed 25 urodzinami jednej z bohaterek, która chciała wyczerpać z życia maximum. 

Najpiękniejsze w tej książce jest zakończenie. Po prostu gdyby było inne, to bym go nie zniosła. Ogromnie się cieszę, że autorka tak cudownie zwinszowała tą powieść. Miałam niesamowicie dużego banana na twarzy gdy czytałam koniec, choć można i nawet uznać to zakończenie za wzruszające. 
Ciepła, wiarygodna i przenikliwa powieść o miłości, szukaniu siebie, dorastaniu i wierze książka, którą powinien przeczytać każdy nastolatek, ale polecam ją również dorosłym. Kto wie, może okryją siebie z przed dawnych lat....

Ocena: 7/10
Autorka: Agnieszka Tomczyszyn 
Ilość stron: 239
Rok wydania: 2016
Gatunek: literatura polska/ współczesna/ młodzieżowa
Wydawnictwo: MG

Za książkę i możliwość jej przeczytania dziękuję wydawnictwu MG

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Kartka z pamiętnika #1


Czemu by tutaj trochę nie popisać...
Pomyślałam, że co jakiś czas będę publikować na moim blogu posty pod tytułem ,,Kartka z pamiętnika" i wierzcie mi, że będzie to w większości prawdziwe. Prowadzę w realu pamiętnik, ale już coraz rzadziej, bo robię w nim wpisy chyba co 2 miesiące. Poniższy wpis jest identyczny jak w moim realnym pamiętniku. Kiedyś jeszcze napiszę osobny post o tym jak go prowadzę, po co i dlaczego tak? A tym czasem zapraszam do przeczytania  tego fragmentu.

~*~
,,A przecież szczęście już jest, dokładnie w tym momencie, tu i teraz, z tobą, w tobie i w tej osobie, co siedzi obok ciebie, rozsiadło się między wami, w ciepłej dłoni, w pocałunku, w smaku kawy. Nawet nie zauważasz, że właśnie przeżywasz szczęście, za którym być może, w tej samej chwili, nie wiedzieć czemu, tęsknisz. A kiedy w końcu zdajesz sobie sprawę, że w tamtej chwili byłeś naprawdę szczęśliwy, jest już za późno. Nie ma go. Nie ma już szczęścia. Odeszło niechciane..."


 Długi cytat ale jaki piękny i prawdziwy. Znów dawno nie robiłam wpisu, nie wiedzieć czemu ciągle go odkładam. Może to nie wina wpisu, tylko mojego życia, które nijak nie może się ułożyć w sensowną całość. Bywały dni kiedy naprawdę chciałam coś wpisać, bo akurat jakimś cudem ten dzień był fajny, a takich niestety jest coraz mniej. Być może to ja zawaliłam, a być może życie daje mi w kość. Codziennie jakieś przeszkody, czasami nawet większe niż poprzednie i codziennie mam już coraz mniej sił na pokonywanie ich. Nie potrafię znaleść w sobie motywacji ani sensu w tym co robię, a gdy już pomyślę aby jednak spróbować coś zmienić, to szybko się poddaję.
    Ale co zrobić gdy wszyscy w okół ciebie tylko się demotywują. Nawet książki stały się dla mnie pustym źródłem szczęścia, nawet radość z czytania czasami znika, ale jednak tylko do nich mogę uciec kiedy jest naprawdę źle.   
 14.06.2016 Tatiana 

I to na razie wszystko, a i tak mało. Jeśli podobają wam się takie wpisy dajcie znać, chętnie będę pisać ich więcej. Napiszcie czy również prowadzicie jakiś pamiętnik, albo noteso-pamiętnik, czy coś w tym stylu?

sobota, 18 czerwca 2016

,,Anatomia obcości" Andrea Portes

,,Anatomia obcości" Andrea Portes


Lawirowanie w świecie szkolnych układów i miłosne dylematy.
Anika Dragomir jest trzecią najpopularniejszą dziewczyną w szkole. Ale w środku nie czuje się już tak pewnie… Na dodatek ulega miłosnemu zauroczeniu. Kandydatów na chłopaka jest dwóch: Logan, niekonwencjonalny romantyk i wyśmiewany outsider, oraz Jared, lider zespołu rockowego, pożądany przez każdą dziewczynę w miasteczku. Anika nie do końca wie, kogo wybrać, a każdy z adoratorów ma ciemną stronę…*


Ta książka była dla mnie niespodzianką pod względem tego, że nie wiedziałam iż ją dostanę, ale również zaskoczyła mnie treścią. Bardzo mi się spodobało, że jest niemal świetnym odzwierciedleniem rzeczywistości. Czytając ją od początku, przez większość stron wydawała się być przeciętną historią nastolatki, ale okazało się na końcu, że ma również morał i to jaki. Autorka zdecydowanie chciała chociaż trochę pograć na uczuciach i myślach czytelnika.

Czy macie w szkole popularne dziewczyny, takie które znają wszyscy? Z pewnością tak. I właśnie ta książka jest wyjątkowo inna, bo jest pisana z perspektywy tej sławnej i znanej osoby, a nie zazwyczaj tej bardzo nie lubianej. Przyznam, że byłam nawet ciekawa jak to wszystko może wyglądać okiem takiej osoby i w sumie nie specjalnie się zaskoczyłam, bo wiele rzeczy było wiadomych...


"I gdybym mogła, przeżyłabym ponownie każdą sekundę minionej chwili. Gdybym wiedziała, jak to zrobić."


Przede wszystkim jest to książka młodzieżowa, opowiadająca o nastoletniej miłości i o przeżyciach szkolnych. Czyli coś w stylu Amerykańskiego filmu. Większość powieści była dla mnie średnia i irytowały mnie strasznie decyzje podejmowane przez bohaterów, ale końcówka totalnie mnie zgniotła. Byłam niemal wzruszona. Przede wszystkim koniec bardzo przyprawia o refleksję nad podejmowanymi wyborami w życiu, chociażby nad miłością. 

Okładka choć ładna, a tytuł ciekawy to moim zdaniem do treści kompletnie nie pasuje. W dodatku w środku tekst jest na kratce, więc ma się wrażenie jakby czytało zeszyt, ale w sumie to było fajne, bo takie inne niż reszta książek. Dodam również iż ta historia z pewnością nie jest przewidywalna. Nigdy nie wiesz co się wydarzy. Ta powieść może nie jest wybitnym arcydziełem, to jednak ma coś w sobie i uważam, że warto po nią sięgnąć, bo można z niej wyciągnąć wiele wniosków. 


Ocena: 7/10 
Autorka: Andrea Portes
Przełożył: Janusz Maćczak 
Ilość stron: 268
Gatunek: powieść młodzieżowa
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: YA! 




Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu YA!


*opis lubimyczytac.pl



wtorek, 14 czerwca 2016

3 ciekawe, profesjonalne i uczące blogi, które musisz poznać!

3 ciekawe, profesjonalne i uczące blogi, które musisz poznać!

Witam was ciepło w trochę innym poście niż ,,Warto zajrzeć" chciałabym wam polecić 3 blogi, z których nie tyle co czerpię inspirację, ale też marzę by kiedyś osiągnąć taki sukces. Są to dość popularne blogi, więc powinniście je znać, albo chociaż jeden z nich. W każdym bądź razie czytanie ich sprawia mi ogromną przyjemność i wciąż tylko czekam aż pojawią się nowe posty. Autorkami blogów są kobiety, które blogują z pasją. Tytuł i zdjęcie przenoszą na bloga.




3 ciekawe, profesjonalne i uczące blogi, które musisz poznać!

Ewelina pisze z dużym zaangażowaniem, tworzy dużo projektów dla nas, dla swoich czytelników. Możecie czerpać wiedzę z jej bloga zupełnie za darmo. Przede wszystkim podobają mi się posty życiowe, które mnie czegoś uczą i posty, które mają na celu pomóc nam w realizacji celów. Jej blog jest przejrzysty, jasny i minimalistyczny. Możemy łatwo wyszukać teksty, które nas zainteresują. Tworzy również bardzo nam znany Bookhaton, czyli jest też coś dla książkoholików. Koniecznie musicie do niej zajrzeć, jeśli jeszcze jej nie poznaliście. 




pasjekaroliny.pl3 ciekawe, profesjonalne i uczące blogi, które musisz poznać!


Jest to również blog lifestylowy, na którym znajdziecie porady życia codziennego. Pięknie zadbany, przejrzysty i intrygujący blog. Znajdziecie na nim posty związane z blogowaniem, domem, życiem i urodą. Każdy znajdzie coś dla siebie. Z pewnością takie blogi trzeba znać, bo często są to skarbnice wiedzy.  



3 ciekawe, profesjonalne i uczące blogi, które musisz poznać!

Jest  rudo, to już blog bardziej związany z fotografią. Serdecznie polecam tym, którzy prowadzą Instagrama. Ja już przeczytałam chyba wszystkie teksty i bardzo mi się przydały. Oczywiście również znajdziecie sporo innych postów uczących, a także tych lekkich. Autorka nie tyle co prowadzi bloga, ale również ma sklep i ceną wiedzę, którą sprzedaje. Może coś was zaintryguje. 

A jakie blogi was inspirują? Znacie jakieś inne, które mogłabym poznać?


by Tatiana

poniedziałek, 13 czerwca 2016

,,Złodziej pioruna" Rick Riordan | moja relacja (nie recenzja)

,,Złodziej pioruna" Rick Riordan
Przedstawiam wam opowieść o tym, jak Zeus, bóg niebios, uznał, że ukradłem mu piorun - a rozgniewany Zeus to naprawdę spory problem.Czy Percy zdoła znaleźć piorun zanim rozpęta się wielka wojna bogów?
Co by było, gdyby Bogowie Olimpijscy wciąż żyli w XXI wieku? Jak to jest być dzieckiem Boga?
To właśnie się przydarzyło dwunastoletniemu Percy'emu Jacksonowi, który zaraz po tym, jak dowiedział się prawdy, wyrusza na niezwykle niebezpieczną misję. Z pomocą satyra i córki Ateny Percy odbędzie podróż przez całe Stany Zjednoczone, żeby schwytać złodzieja, który ukradł przedwieczną broń masowego rażenia - należący do Zeusa piorun piorunów. 



~*~

W końcu i ja stwierdziłam, że sięgnę po tą książkę, a wszystko wina teraz tego szału na książki Ricka Riordana. Na wstępie mówię, że film już oglądałam dawno, dawno temu i bardzo mi się podobał. 
Pierwsze moje zaskoczenie w książce było już na pierwszej stronie, gdzie pisze, że Percy Jacksona ma 12 lat! Jak to!? Byłam w szoku, bo w filmie wygląda na jakieś 18 lat. I pierwsze co pomyślałam, jak będą wyglądać te sceny z dziewczynami w książce... np. w filmie satyr na plaży pobiegł do córek Afrodyty, bo ładne dziewczyny, ale w powieści jest młody i raczej wątpię by była taka scena. I ogólnie miałam mnóstwo pytań, na które już znalazłam odpowiedzi. 

"-Brak ci wiary. Nie ufasz bogom. Nie mogę cię winić, mały tchórzu. Lepiej umrzyj od razu. Bogowie ci nie ufają. Trucizna jest w twoim sercu."

Po pierwsze nie zaczęłam od najważniejszego, czy książka mi się podobała? A no i owszem, ale jednak nie tak bardzo jak oczekiwałam. Przede wszystkim nie była tak zabawna jak wszyscy mówią, chyba max. 4 momenty czy zdania mnie lekko rozśmieszyły. Liczę na nadrobienie w kolejnych częściach. 
Zazwyczaj to w filmie brakuje jakiejś sceny z książki, tym razem brakowało mi sceny z filmu w książce. Tej gdzie byli przy ognisku, z którego wyskoczył Hades (w brzydkiej postaci) i powiedział, że ma przynieść piorun to odzyska matkę.  W książce nie pasował mi też Bóg wojny, ale nie ważne...
,,Złodziej pioruna" Rick Riordan

Podsumowując książka całkiem fajna, ciekawy pomysł i dobre wykonanie. Podoba mi się fakt, że jest to książka o Bogach Greckich co bardzo mnie intryguje, bo uwielbiam mitologię. Co do tej części to stwierdzam iż film podobał mi się bardziej, ale być może jeśli najpierw bym przeczytała, a potem obejrzała, to może książka byłaby fajniejsza. 

Kontynuację mam zamiar czytać od 3 części, dlatego że oglądałam ostatnio ,,Morze potworów" i nie zniosłabym kolejnej książki całej zaspamowanej. Chcę móc nie wiedzieć co się dalej wydarzy i jak się skończy książka, niż mieć wszystko przewidziane. Także... od pominięcia jednej części jeszcze nikt nie umarł. :D


Ocena: 6/10
Autor: Rick Riordan
Przełożyła: Agnieszka Fulińska
Rok wydania: 2009
Ilość stron: 358
Gatunek: powieść młodzieżowa
Wydawnictwo: GALERIA KSIĄŻKI

sobota, 11 czerwca 2016

Mój pierwszy książkowy sen



Czy kiedyś śniliście o książkach? Nie ważne jakich. Czy to jakieś sceny z książki, czy o samej powieści, czy o księgarni. Cokolwiek z tym związanego? Ja nigdy, albo przynajmniej nie pamiętam. A teraz mi się właśnie przyśnił i był to okropny sen! Grr.. nigdy więcej takich snów. Co najgorsze, że był strasznie realistyczny i dopiero jak się obudziłam zdałam sobie sprawę, że to tylko głupi sen!



SEN

Zaczął się od momentu, kiedy weszłam na mojego bloga i zobaczyłam na nim konkurs z książką ,,Lato koloru wiśni" i to był mój konkurs, zorganizowany przeze mnie! I oczywiście od razu wpadłam w histerię, dlaczego ten konkurs jest na moim blogu, dlaczego go zrobiłam!? ,,Lato koloru wiśni" to moja ukochana książka na półce i nigdy bym jej nie oddała. Byłabym w stanie pozbyć się wszystkich książek, ale nigdy tej! Mam z nią dużo związanych emocji. Zaczęłam histerycznie patrzeć na półkę, na której brakowało już tej książki i strasznie dziwnie to wyglądało, bardzo było bez niej pusto...

Chciałam usunąć konkurs, ale też było głupio bo już dużo osób się zgłosiło, a ja strasznie nie chciałam jej oddawać. Nie byłam w stanie patrzeć na półkę, na której brakowało tej książki. I ogólnie sen mi się urwał kiedy byłam w stanie przerażenia "gdzie moja książka"! Ale jak się obudziłam, zobaczyłam, że leży koło mnie i się uspokoiłam. 

~*~

Nigdy więcej takich snów. Szczególnie w takich, w których tracę ulubioną książkę. Nie wyobrażacie sobie jaka to była dla mnie trauma. A co najlepsze, w ogóle nie wiem skąd się takie sny biorą w mojej głowie (lol). 

Czemu pierwszy sen o książce musiał być taki straszny? Wiem natomiast, że nigdy go nie zapomnę, szczególnie, że uwieczniam go za pomocą tego posta. A książkę postanowiłam przeczytać jeszcze raz, bo się stęskniłam za tą historią i masą śmiechu, którego przy niej doświadczyłam.


A wy mieliście kiedyś taki sen? Był dobry czy zły? Albo czy chcielibyście śnić o książkach? :)

piątek, 10 czerwca 2016

,,Sen powrotu" Piotr Strzeżysz - Czy podróż rowerem po świecie zmienia człowieka?

,,Sen powrotu" Piotr Strzeżysz
Spotkania z drugim człowiekiem, nie mniej poruszające spotkania ze zwierzętami, wreszcie spotkanie z samym sobą i szukanie prawdy o świecie ukrytej między rzeczywistością jak najbardziej fizyczną, namacalną, a tą oniryczną, rozciągającą się gdzieś na pograniczu widzenia i śnienia. Piotr Strzeżysz w swojej najnowszej książce opisuje rowerową podróż przez obie Ameryki, jednak zamiast przewodnikowych opisów znajdziemy tu mieszankę utkaną z wydarzeń, wnikliwych obserwacji i osobistych doświadczeń.


~*~

Często nie zdajemy sobie sprawy jaki świat jest mały dopóki nie przejedziemy go na rowerze. Nie wiemy również, że na tej drodze możemy spotkać mnóstwo cudownych ludzi i bezinteresowną pomoc. Czy przejechanie świata na rowerze to szczyt głupoty, a może jednak odwagi? 

,,Tęsknota wywołała sen. Niespełniony sen o byciu gdzie indziej. Byciu tam, gdzie nie sięga wzrok. Tak, gdzie jest wielki świat. Byciu tam, gdzie nas nie ma."

Gdy przeczytałam o czym jest ta książka niemal od razu chciałam się za nią zabrać. Wiedziałam, iż ta powieść przysporzy mi dużo refleksji nad życiem i świata w okół. Właśnie tego potrzebowałam, książki która mnie w jakiś sposób zainspiruje, a może też zmieni tok myślenia. 
Nie spodziewałam się, że tak cieniutka powieść może dać tyle radości czytelnikowi, tyle inspirujących myśli, cytatów. Czytając książkę niemal co chwila zaznaczyłam jakiś piękny wers czy fragment, bo wszystko jest tak piękne, tak inspirujące i dające do myślenia, przede wszystkim tak życiowe.

,,Sen powrotu" Piotr Strzeżysz

Piotr Strzeżysz to nie tylko podróżnik przemierzający świat na rowerze, ale także cudowny słowo-twórca. 
Jest to pierwsza moja książka podróżnicza. Autor nie opisuje wszystkiego, gdzie był i co widział, pisze też dużo swoich przemyśleń i to właśnie one sprawiają, że ta książka to majstersztyk literatury podróżniczej. Jest to już 2 tom tego autora, pierwszej nie czytałam ale jak najbardziej chcę to nadrobić. 

,,A przecież szczęście już jest, dokładnie w tym momencie, tu i teraz, z tobą, w tobie i w tej osobie, co siedzi obok ciebie, rozsiadło się między wami, w ciepłej dłoni, w pocałunku, w smaku kawy. Nawet nie zauważasz, że właśnie przeżywasz szczęście, za którym być może w tej samej chwili tęsknisz. A kiedy w końcu zdajesz sobie z tego sprawę, że w tej samej chwili naprawdę byłeś szczęśliwy, jest już za późno. Nie ma go. Nie ma już szczęścia. Odeszło niechciane..."

Będzie to pierwsza książka na mojej półce, która ma minimalistyczną okładkę, jest najcieńsza i pierwsza tego typu literatura. Jestem dumna, że mogę takie dzieło posiadać na półce. Jest to przepiękna powieść o podróżowaniu bogata językowo i cudowne myśli autora, które przyprawiają o refleksję i wiarę w życie. Bo w końcu ile z nas odważyłoby się przejechać 2 Ameryki na rowerze? Nawet nie wiem czy byłaby garstka. 

Polecam wam to dzieło literatury, które jest oparte na prawdziwych wrażeniach autora. Czekałam cierpliwie na tą intelektualną uczę i ją otrzymałam. Koniecznie poświęćcie czas dla tej książki. Nie pożałujecie.

Ocena: 10/10
Autor: Piotr Strzeżysz
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 143
Gatunek: powieść podróżnicza
Wydawnictwo: BEZDROŻA

"Cisza. Lubię ciszę. To przedłużone preludium przed zaskakującym dźwiękiem, niespodziewaną myślą, nieoczekiwanym spotkaniem. Choćby i z pancernikiem."

środa, 8 czerwca 2016

,,Zagnięcie" Remigiusza Mroza - Absolutnie pochłaniająca

,,Zagnięcie" Remigiusza Mroza
Trzyletnia dziewczynka znika bez śladu z domku letniskowego bogatych rodziców. Alarm przez całą noc był włączony, a okna i drzwi zamknięte. Śledczy nie odnajdują żadnych poszlak świadczących o porwaniu i podejrzewają, że dziecko nie żyje.
Doświadczona prawniczka, Joanna Chyłka, i jej początkujący podopieczny, Kordian Oryński, podejmują się obrony małżeństwa, któremu prokuratura stawia zarzut zabójstwa. Proces ma charakter poszlakowy, mimo to wszystko zdaje się wskazywać na winę rodziców – wszak gdy wyeliminuje się to, co niemożliwe, cokolwiek pozostanie, musi być prawdą…*



~*~

Kiedy zdecydowałam się sięgnąć po drugą część nie spodziewałam się, że będzie tak świetna i na tyle wciągająca, że nawet nie pójdę do szkoły. Dosłownie rano zaczęłam czytać i nie mogłam się oderwać. Tak mnie porwała i wbiła w siedzenie, że koniecznie musiałam wiedzieć co będzie dalej, kto to zrobił, czyja to wina itd.
Jeszcze nigdy nie spotkałam się z tak wciągającym thrillerem prawniczym i kto by pomyślał, że taka książka w ogóle mi się spodoba? Kiedyś bym przeczytała tylko opis i stwierdziła "a kolejny nudny kryminał" a teraz? Teraz jestem w stanie połknąć wszystkie książki Remigiusza Mroza. 

Jak zawsze mamy niesamowitą, obezwładniającą i mocną w języku Chyłkę, która przechodzi samą siebie. Jest to bohaterka z silnym charakterem i dążąca do swojego. Chciałabym być choć odrobinę taka jak ona. 
Natomiast Zordon w tej części jeszcze się uczy być prawnikiem, ale idzie mu coraz lepiej i będzie musiał stawić czoła niektórym sytuacjom sam. Jak sobie poradzi i czy zdoła wywalczyć sprawę w sądzie przekonajcie się sięgając po książkę. 
,,Zagnięcie" Remigiusza Mroza

Remigiusz Mróz po prostu rozkochuje czytelnika w sobie. Potrafi zainteresować swoją literaturą nawet opornych czyli takich jak ja. Jeżeli miałabym kiedyś komuś polecać jakiś świetny thriller, to chyba już zawsze będą to książki Mroza. Autor pisze obezwładniająco i tak magnetycznie, że nie jest się w stanie odłożyć książki, bo ciekawość pochłania. Zdecydowanie po tej książce miałam kaca. I o matko niesamowicie byłam zaskoczona końcówką. W ogóle nie spodziewałam się takiego obrotu zdarzeń. Choć nie wiem czy to pozytywnie biorąc pod uwagę, że byłam zaskoczona, czy negatywnie, bo byłam zła co się stało z Chyłką. 

Jestem głodna trzeciej części, która naprawdę już zapowiada się ostro i z napięciem. Jak tylko dostanę ją w swoje ręce to biorę się zaczytanie, a później biorę się za inne książki Mroza. 
,,Zaginięcie" to idealna lektura niemal dla każdego czytelnika. Uzależniająca, ekscytująca i pełna wrażeń lektura zabierze was w świat Chyłki i prawniczych zawikłań, które wgniotą was w fotel. 
Serdecznie polecam tą książkę, książkę polskiego autora, który jest nawet lepszy od zagranicznych. 
,,Zagnięcie" Remigiusza Mroza
Ocena: 10/10
Autor: Remigiusz Mróz
Ilość stron: 507 
Rok wydania: 2015
Gatunek: thriller prawniczy
Wydawnictwo: CZWARTA STRONA

~*~



*streszczenie lubimyczytac.pl

wtorek, 7 czerwca 2016

Dlaczego Facebook i Instagram są najlepszymi miejscami do dyskusji o książkach?

Dlaczego Facebook i Instagram są najlepszymi miejscami do dyskusji o książkach?

Hej, chciałabym poruszyć temat dyskutowania o książkach i gdzie najlepiej to robić. Według mnie jest to oczywiście Facebook i Instagram. Postaram się wam przedstawić swoje argumenty. Dlaczego akurat te miejsca są najlepsze, a nie chociażby blog?
Ponieważ blog jest bardziej miejscem do napisania recenzji, której większość czytelników nie czyta w całości. Wiele osób, które cię komentują, to są zazwyczaj inni blogerzy, którzy się promują albo zostawią po prostu krótki komentarz, na który nie da się nawet sensownie odpowiedzieć. Po co też dyskutować na blogu o książce, skoro autor już wszystko co o niej myśli napisał i nie ma sensu wypytywać, skoro większość jest już napisana. Natomiast Instagram i Facebook to już trochę inna sprawa...

FACEBOOK

Przede wszystkim na tym portalu istnieje masa grup gdzie można się udzielać i dyskutować o książce, nie tylko z jedną osobą. Ponadto wiele osób ma również fanpejdże, na których publikują co teraz czytają, co robią, jakieś ciekawostki, memy książkowe i mnóstwo fajnych rzeczy, które raczej na blogu nie zobaczycie. 
Na Facebooku wystarczy rzucić jedno zdanie, pytanie czy stwierdzenie np. o książce i do dyskusji włącza się kilka osób a czasem nawet dość sporo i wtedy robi się ciekawie. Każdy ma swoje zdanie, wiele osób udziela się w jednym miejscu. Chyba ciekawsze jest takie porozmawianie jednozdaniowe, lub kilko niż napisanie całej opinii w recenzji, a potem rozczarowanie, że nikt już nie chce wiedzieć co myślisz ani się udzielić. 

Na Facebooku najpopularniejszym miejscem do dyskusji o książka, gdzie możecie pytać o co tylko chcecie, dzielić się zdobyczami i opiniami jest Bookhaton Polska. Jest to miejsce gdzie książkoholicy udzielają się najbardziej i chyba jedyna taka strona gdzie nie ma żadnego spamu i linków do blogów. Jeszcze inną ciekawą grupą jest ,,Z jakiej to książki?" czyli grupa tylko i wyłącznie poświęcona fragmentom książek i cytatów, a czytelnik ma zgadnąć z jakiej książki dany fragment pochodzi. Z kolei jak już musicie tego bloga reklamować to polecam ,,Zaczytani" dość obszerna grupa gdzie można się zareklamować 
Dlaczego Facebook i Instagram są najlepszymi miejscami do dyskusji o książkach?

INSTAGRAM

Instagram bądź co bądź jest głównie poświęcony zdjęciom, ale nie czy czytacie również opisy, które są poniżej zdjęcia. Być może autor napisał coś ciekawego i można podyskutować lub napisać swoje zdanie. Przede wszystkim widzimy co inni czytają i my też tym możemy się dzielić. Widzimy jakie książki są akurat popularne. Można nawet znaleść samych autorów i napisać do nich, bo jest większe prawdopodobieństwo, że odpiszą wam na Instagramie niż na poczcie. Ogólnie jest to również strona, bez zbędnego spamu gdzie całkowicie można dzielić się tymi książkami i dyskutować w komentarzu, a także na czasie, bo Instagram go posiada i sama dużo piszę tam z różnymi osobami o książkach. 

A CO Z BOOKTUBEM?

W sumie jest to również dobry portal do dzielenia się książkami, aczkolwiek o dyskusję to tam trochę gorzej, no i większość osób sobie tylko obejrzy i w ogóle się nie wysili na komentarz (czyli ja :D ) więc nici z dyskusji. 
Często te komentarze też są tak krótkie, że nie ma sensu na nie odpowiadać w ogóle, tylko nie liczni postanowią bardziej się wyrazić na dany temat. :) 

~*~

Oczywiście nie krytykuję tutaj blogów, bo również są bardzo potrzebne w dzisiejszym czytelnictwie, tylko że na blogach ciężej o dłuższą dyskusję z czytelnikiem. Jeśli odpowiem komuś na komentarz, to rzadko kto już odpowiada dalej...

A jakie jest wasze zdanie? Gdzie najbardziej lubicie się udzielać i dyskutować o książkach? 


piątek, 3 czerwca 2016

Kreatywny Book TAG


Dawno, dawno temu na moim blogu były kiedyś TAGI i nagle zniknęły. Kto to wie, kto powie dlaczego? No właśnie dlaczego! Sama tego nie rozumiem, że w ogóle przestałam pisać tego typu posty, które są lekkie i przyjemne, a w dodatku wy je uwielbiacie czytać. No więc pora to nadrobić i zacząć pisać! Do tego tagu nominowała mnie Justyna z Bookowe Love  dziękuję ci za to i zapraszam serdecznie na jej bloga, bardzo fajna i ciekawa osoba. :) 

środa, 1 czerwca 2016

,,Alive. Żywi" Scott Sigler - trylogia Generacje [premiera]

,,Alive. Żywi" Scott Sigler
Budzą się w ciemności, w ciasnej przestrzeni, której nie pamiętają. Potem napotykają korytarz - jeden, drugi, trzeci. Nie wiedzą dokładnie, ile mają lat. Wydaje im się, że niedawno mieli po dwanaście, ale wyglądają prawie na dorosłych. Co się stało z ich rodzicami, domami, życiem? Jak mają się wydostać? Kto ich tu umieścił? Czy ten ktoś chroni ich przed jeszcze większym zagrożeniem, czy trzyma w niewoli, z której trzeba uciekać?