Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maggie Stiefvater. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maggie Stiefvater. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 października 2015

,,Drżenie" Maggie Stiefvater

Współczesna opowieść o wilkołakach? Tak! A w niej miłość, przyjaźń, wielka samotność, okrucieństwo, poświęcenie i ból. 
Kiedy zapada zmierzch i robi się coraz zimniej, niektórzy ludzie stają się wilkami. Grace odkrywa, że musi walczyć o wilkołaka Sama, którego pokochała. Zagrażają mu myśliwi i mróz, który może sprawić, że Sam nigdy nie odzyska ludzkiej postaci. 

Czy nie za późno przeczytałam tą książkę? Coś mi się wydaje że wyszła już z mody, ale dla mnie to bez znaczenia. Sięgnęłam po nią bo po przeczytaniu "Wyścig śmierci" zapragnęłam bardziej poznać tę autorkę.
Oczywiście mam zamiar przeczytać całą serię, czyli jeszcze 2 części. Już nawet sobie zamówiłam.
Liczę, że nie jest za późno na polecanie jej wam, i że ci którzy nie czytali jednak się skuszą.
Niesamowicie szybko mi się ją czytało. W jeden wieczór przeczytałam niemal większość, aż sama byłam zdziwiona. Mimo iż książka jest gruba bardzo szybko lecą strony, ponieważ są duże litery i krótkie rozdziały, to bardzo sprzyja szybkiemu czytaniu.
Akcja toczy się dość szybko, przynajmniej ja miałam takie wrażenie, bo szybko czytałam. No ale oprócz tego, że to szybko leci to nie znaczy, że dużo się dzieje. Ogólnie nie ma jakichś super zaskoczeń. Od początku do końca jest to jakby tylko poznawanie wszystkiego i wszystkich. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach autorka da czadu!


"To było głupie, że tak bardzo potrzebowałam jego cienia na skraju podwórka, żeby czuć się kompletna. Głupie, ale całkowicie nieuleczalne.

Spodziewałam się w książce całej masy ciekawych cytatów o miłości, a tu prawie nic, tylko jeden. Bardzo się cieszę, że w końcu przeczytałam coś o wilkach czy wilkołakach, bo wampirów mam dość. Bardzo podoba mi się pomysł autorki, że zmienia ich zimno ale nie mogą się z powrotem przemienić muszą czekać do lata. A po kilku latach już na zawsze zostają wilkami. Nie ma lekarstwa. I właśnie ciekawi mnie co zrobią bohaterowie. Podobno miłość pokona wszystko. Ale to chyba już w kontynuacji. :( 

Powieść czytało mi się bardzo przyjemnie i cieszę się że jednak po nią sięgnęłam. Jest to miła odskocznia od czytanych ostatnio romansów. Znów zaczynam czytać fantastykę. Książka porównywana jest do Zmierzchu i rzeczywiście trochę podobna, ale bez wampirów i to jest fajne. Tylko że w Zmierzchu ta miłość była trochę bardziej opisana i ciekawa, autorka tu się za słabo postarała. 
Książkę polecam, ale ostrzegam nie każdego wciągnie. Okładka jest nawet ciekawa, ale nie nadzwyczajna. 


Ocena: 7/10
Autorka: Maggie Stiefvater
Tłumaczenie: Ewa Kleszcz
Ilość stron: 455
Rok wydania: 2011
Cena: 39,90 zł 
Wydawnictwo: WILGA 

czwartek, 6 sierpnia 2015

"Wyścig Śmierci" Maggie Stiefvater

"Wyścig Śmierci" Maggie Stiefvater
Każdego roku na wyspie Thisby odbywa się Wyścig Skorpiona. Jeźdźcy na swoich rumakach, pięknych, lecz śmiertelnie niebezpiecznych koniach wodnych muszą zrobić wszystko, aby dotrzeć do mety. Stawka jest wysoka - życie albo śmierć. 

On - dziewiętnastoletni Sean Kendrick - zwyciężył w wyścigu już cztery razy. Tej jesieni będzie walczył nie tylko o przeżycie, lecz także o swoją przyszłość i ukochanego rumaka. 
Ona - Kate "Puck" Connolly - jest pierwszą kobietą, która odważyła się wystartować w wyścigu. Musi wygrać, aby ocalić swoją rodzinę i dom. Zwycięzca może być tylko jeden. 


"Jest pierwszy dzień listopada, więc dzisiaj ktoś umrze."



I o to skończyłam w końcu tę grubą książkę. Oczywiście przeczytanie jej zawdzięczam Gabrieli, zachęciła mnie swoją recenzją. Gdyby nie ona chyba, nigdy bym jej nawet nie znalazła. Dziękuję.
Książka choć gruba ma bardzo wielkie litery i przyjemnie się czyta. Bardzo lubię takie książki. Nie miałam wcześniej do czynienia z tą autorką, ale okazało się, że ona napisała serię "Drżenie", którą mam zamiar przeczytać. A wy czytaliście tę serię, polecacie? 

"Do samych wyścigów nie pozostaje im więc do roboty nic poza przyglądaniem się, jak żyjemy i umieramy tam, na piasku." 

Wyścig Skorpiona, sport dla mieszkańców Thisby. Na małej wysepce nie mają  wiele z życia. Kate jest zwykłą dziewczyną mieszkającą z 2 braci, po stracie rodziców, których zabiły konie wodne, Eich uisce. Gdy starszy brat oznajmia że postanawia wyjechać na stały ląd, a dom mają stracić, Kate decyduje się wziąć udział w wyścigu. Na początku ma jechać na koniu wodnym, lecz jest zbyt przerażający i postanawia jechać na swoim koniu (kucyku, jak nie którzy twierdzą, bo jest niski). Niestety to może się źle skończyć, przecież Eich uisce widzą jedzenie w kucyku, a ludzie nie chcą by kobieta startowała w wyścigu. 

"Na jej twarzy maluje się determinacja i upór, dzielność małej łódki na niepewnym morzu."

Sean Kendrick od dzieciństwa wychowany miedzy koniami wodnymi i czterokrotny zwycięzca wyścigu. 
Od życia wiele nie pragnie, najbardziej mu zależy na Corze, jego koniu wodnym, na którym wygrał. Kocha tego konia lecz on nie jest Jego. Chce odkupić go, lecz właściciel się nie zgadza. W końcu dochodzą do porozumienia, jak wygra wyścig, właściciel sprzeda Cora za 200 tys. jak nie, nie dostanie go. Zakochuje się powoli w Puck, choć jest to nie pewne uczucie. 

"-Nie ma dla ciebie miejsca na tej plaży, Puck Connolly. Dla ciebie i twojej klaczy."

Książka bardzo mi się podobała. Przyznam że spodziewałam się, że przez całą książkę będą się ścigać, żyłam w napięciu i oczekiwaniu. Wyścig odbył się na samym końcu co mnie zaskoczyło. Faktycznie książka jest czymś, czego do tej pory nie czytałam. Te upiorne konie wodne przez całą książkę zabiły chyba z 10 osób. Bardzo podobało mi się również życie i bohaterowie wykreowani przez autorkę. Ta jedna powieść zawiera  w sobie tyle, że nie trzeba jej kontynuować. 

"Konie wodne są głodne i gniewne, agresywne i piękne, nienawidzą nas i kochają."

Dodam że te konie żywią się mięsem, a nie sianem, dlatego są groźne. Chciałabym zobaczyć takiego konia, choć bałabym się podejść.  Do tej książki bardziej by mi pasował tytuł "Wyścig skorpiona" skoro tak się nazywa ten wyścig, ale ten tytuł też nie jest zły. Okładka też nawet fajna i bardzo nawiązuje do tematu książki. Nie spodziewajcie się w książce, że wszystko będzie wesołe i zabawne, bo tak naprawdę to walka o wszystko. Oczywiście książka jest pisana z perspektywy Seana i Kate co bardzo fajnie się łączy.  Końcówka przepiękna, naprawdę, aż zadziwia. Polecam książka, dla tych co mają dość rutyny i chcą coś oryginalnego. 

"Wyścig Śmierci" Maggie Stiefvater
Ocena: 8/10 
Autorka: Maggie Stiefvater
Tłumaczenie: Małgorzata Kafel 
Ilość stron: 488 
Cena: 39,99 zł
Rok wydania: 2012 
Wydawnictwo: WILGA

♥♥♥