Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dyskusyjne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dyskusyjne. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 maja 2017

CZY LUDZIE CZYTAJĄ RECENZJE? - WYNIKI ANKIETY

CZY LUDZIE CZYTAJĄ RECENZJE?

Mnóstwo ludzi czyta książki i uwielbia dzielić się swoją opinią na jej temat, pytanie tylko, czy czytają recenzje? Nie chodzi oczywiście tylko na blogach, ale też na portach społecznościowych. Prowadzę bloga ponad 3 lata i będę szczera, ale nie zakładałam go dla siebie, ani żeby pisać dla siebie czy dla przyjemności, ale właśnie chciałam pisać opinie o książkach dla innych w nadziei, że kogoś zainteresuję daną pozycją i że po nią sięgnie. Niestety po tych kilku latach w blogosferze zaczęłam się zastanawiać, czy rzeczywiście jest sens pisania recenzji, postanowiłam więc to sprawdzić. 

piątek, 7 kwietnia 2017

ZNACZENIE KSIĄŻKI W NOWOCZESNYM ŚWIECIE

ZNACZENIE KSIĄŻKI W NOWOCZESNYM ŚWIECIE
weheartit.com
Gorączkowe połykanie stronic? 

Czytanie zawsze przynosiło pożytek nieoczywisty. Mówiąc otwarcie, nie wiem, jaka korzyść płynie z pochłaniania opasłych czytadeł, których treść zapominamy najdalej po miesiącu, po roku ich fabuły zaczną nam się łączyć i plątać, a po 2 latach nie będziemy już w stanie przypomnieć sobie nawet tytułu czy autora książki. "Ja po tytułach nie zapamiętuję" - przyznała pewna studentka na egzaminie  z literatury. "Po autorach też nie."

poniedziałek, 13 marca 2017

KONIEC KSIĄŻKI - CZYM ŻE JEST?

KONIEC KSIĄŻKI

,,Koniec książki" Małgorzata Łukasiewicz

Koniec książki to zawsze koniec świata, taka jest prawda. Jeszcze przed chwilą nie wiadomo było, ku czemu to wszystko zmierza, kto zabił i czy on się z nią ożeni, jeszcze rysowało się tyle możliwości, a teraz jest już po wszystkim. [...]

sobota, 18 lutego 2017

CZY MOJE RECENZJE SĄ SZCZERE?

CZY MOJE RECENZJE SĄ SZCZERE?

Ten temat chodzi już za mną od bardzo dawna. Chciałam się wypowiedzieć, ale nie wiedziałam za bardzo gdzie i jak to zrobić, żeby to miało ręce i nogi. Otóż chodzi o to, że teraz ludzie już albo nie czytają recenzji, albo nie wierzą w szczerą opinię recenzenta. Wiele osób uważa, że większość blogerów się sprzedała, że już piszą tylko recenzje sponsorowane, dlatego nie warto wierzyć w ich opinie, bo są naciągane. Owszem może i niektórzy piszą takie recenzje, ale nie wszyscy. Jeżeli zna się w miarę osobę, która prowadzi bloga, albo czyta się już długo dany blog, to myślę da się wyczuć, czy ktoś pisze szczerze, czy nie. 

czwartek, 12 stycznia 2017

CO MNIE IRYTUJE W KSIĄŻKACH?

CO MNIE IRYTUJE W KSIĄŻKACH?

Każdy z nas chyba ma jakieś spostrzeżenia co do książek. Jedni lubią to, drudzy co innego. Wiele osób wkurza dana rzecz, a innym się to podoba. Ja też mam kilka swoich sytuacji, których nie znoszę w książkach i w związku z tym chciałabym się tym z Wami podzielić, ponieważ jestem ciekawa, czy macie podobne zdanie, a nawet jeśli nie, to co wy o tym sądzicie. Zapraszam! 

środa, 9 listopada 2016

5 POWODÓW, DLACZEGO NIE POWINIENEŚ UZALEŻNIAĆ SIĘ OD KSIĄŻEK?

5 POWODÓW, DLACZEGO NIE POWINIENEŚ UZALEŻNIAĆ SIĘ OD KSIĄŻEK?

Każde uzależnienie ma swoje wady, nawet jeśli jest to dobre uzależnienie. Przedstawiam wam 5 powodów, dla których nie powinieneś uzależniać się od książek. To może być choroba, która wywoła u ciebie następujące skutki. Strzeż się i przemyśl dwa razy zanim zaczniesz czytać! 
Oczywiście proszę do tego postu podchodzić z dystansem! 

środa, 26 października 2016

MAM DOŚĆ FANTASTYKI!

MAM DOŚĆ FANTASTYKI!

W życiu każdego czytelnika kiedyś nadchodzi kryzys. Mnie właśnie złapał i to bardzo mocny! Naprawdę dziwnie się z tym czuję, bo po raz pierwszy w życiu zdarza mi się taka sytuacja. 

wtorek, 6 września 2016

JAK BLOGOWANIE MNIE ZMIENIŁO

JAK BLOGOWANIE MNIE ZMIENIŁO

Prowadzę bloga już 1,5 roku, czyli dość sporo jak dla mnie. Podczas prowadzenie tego bloga z czasem zaobserwowałam w sobie pewne zmiany i są one dość spore. Nie sądziłam, że pisanie recenzji i innych postów tak wpłynie na moje życie. Jak i również czytanie innych recenzje i udzielanie się. Dzięki takiej stronie w sieci człowiek nieźle potrafi się rozwinąć i doskonalić siebie, być może nawet się czegoś nauczyć. We mnie zaszły zmiany dość spore, i dlatego postanowiłam się nimi z wami podzielić.


Czytam 2x więcej

Kiedyś czytałam chyba max 5 książek miesięcznie. Były to niezobowiązujące książki, na które natrafiłam w bibliotece i sobie na spokojnie je czytałam. Było mi obojętne ile przeczytam książek w danym miesiącu. Ba! Nawet w ogóle tego nie liczyłam. Po założeniu bloga z czasem zaczęłam czytać coraz więcej i więcej. Przez polecane książki na innych bloga, robiła mi się spora lista powieści, które chciałabym przeczytać. Po za tym tak mi się spodobało polecanie wam książek, że zaczęłam częściej sięgać po lektury no i szybciej je czytać. 
Teraz średnio czytam 8 książek na miesiąc, ale zdarzało się i ponad 10, a czasem mniej. Ale jestem zadowolona, że zaczęłam czytać więcej. 

Piszę lepsze wypracowania na Polskim

Banalne, ale jednak jak ważne. Kiedyś nie umiałam pisać wypracować, robiłam błędy na błędach, moja maksymalna ocena to było 2. Podczas pisania bloga zaczęłam doskonalić umiejętność pisania i stawiania odpowiednio interpunkcji. Przede wszystkim bardzo, ale to bardzo zmieniło się moje słownictwo. Potrafię już pisać pełne i składne zdania, a nawet używać wyższych słów, których wcześniej nie znałam. Teraz piszę najlepsze wypracowania w klasie, dostaje czwórki czasem piątki. Nawet na próbnym egzaminie pisałam byle jak, a napisałam najlepiej. Teraz planuję pisać rozszerzoną maturę z polskiego. Z tego jestem najbardziej zadowolona. 
Zaczęłam kupować własne książki

Wow! To dopiero przełom. Ja ogóle kiedyś miałam gdzieś, czy książka jest moja czy skądś, po prostu wystarczyło mi, że czytam i nigdy nie miałam potrzeby posiadania własnych książek. No cóż, ale po pół roku prowadzenia bloga zaczęłam odczuwać parcie na posiadanie własnej biblioteczki. I tak po woli zaczęłam coś tam kupować. Najpierw jedna, dwie książki miesięcznie, a teraz potrafię nawet kilka. Fajnie jest mieć własne książki, nie tylko ładnie wyglądają w domu, to zawsze można do nich wrócić. W dodatku przez te piękne okładki też chce się mieć je na własność. A teraz po roku już mam na półce 68 książek i wciąż kupuję więcej. Oficjalnie stwierdzam, że się od tego uzależniłam. 
JAK BLOGOWANIE MNIE ZMIENIŁO

Otworzyłam się na ludzi

Tak... To chyba też jest najważniejszy sukces. Jestem bardzo skrytą osobą i strasznie zamykam się w sobie, nigdy nie lubiłam siedzieć na stronach internetowych, udzielać się i w ogóle rozmawiać z ludźmi! Bałam się rozmawiać... Ale pisząc tu, piszę też z wami. Najpierw zwykłe odpowiadanie na komentarze, a czasem udzielanie się na forach, aż po prywatne pisanie z blogerami i innymi ludźmi. Już się nie wstydzę i chętnie się odzywam, doradzam i rozmawiam z kim się tylko da, bo fajnie jest poznać nowe osoby, zwłaszcza z tą samą pasją i naprawdę miło się rozmawia. Totalnie zmieniłam swój pogląd na świat i chętniej, że tak powiem żyje.

A u was zaszły jakieś zmiany, kiedy zaczęliście prowadzić bloga?

środa, 27 lipca 2016

Czy kontynuacje niektórych książek są zbędne?

Czy kontynuacje niektórych książek są zbędne?

Witam was w moim kolejnym poście dyskusyjnym. Ten temat ostatnio wyjątkowo często chodzi mi po głowie i postanowiłam coś z nim zrobić i się wygadać na blogu, przecież po to go mam. A żeby ten post był bardziej prawdziwy i z waszym udziałem, zapytałam na Facebooku i Instagramie, jakie kontynuacje książek, są według was zbędne.  

Przechodząc do tematu. Czy nie macie czasem wrażenia, że mnóstwo kontynuacji książek jest pisane, bądźmy szczerzy dla  PIENIĘDZY? Już nie tylko same kontynuacje, ale nawet prequele lub te wszystkie  nowelki, które wychodzą jako dodatek do jakiejś trylogii. Niektóre z nich są rzeczywiście bardzo fajne i cieszą czytelnika, że mogą przeczytać jeszcze coś związanego z jego ulubionymi książkami. Np. nowelki do ,,Szklanego tronu" były bardzo fajne, albo "Julia trzy tajemnice." Ale reszta?

Teraz kupienie książki, która jest pojedynczym tomem graniczy z cudem, bo nim się obejrzysz, wychodzi już kolejna część, a ty zastawiasz się, po co? A potem się irytujesz, bo chciałeś przeczytać jakiś luźny pojedynczy tom, a tu wychodzą kolejne części i siłą rzeczy najczęściej je kupujemy.

Na pewno wielu z was zauważyło, jak wiele tomów jest naciągane, jak totalnie nie mają sensu i zdecydowanie powinny się skończyć na 1 tomie, lub ewentualnie którejś części. Kiedyś kontynuacje miały sens, bo autorzy pisali z pasją i niemal wszystkie kolejne tomy były super, teraz pisarze niesamowicie naciągają temat danej książki, bo popyt na pierwszą był wielki i to się sprzedało, był zysk, więc czemu by nie wydać kolejnych części dla kasy? Przecież ludzie to kupują... A później okazuje się, że książka to klump. Oczywiście mówię tu o niektórych książkach, bo jest też wiele świetnych dzieł, za które kochamy autorów.

Przykładowe kontynuacje książek, które są uwielbiane 



Oczywiście są to przykładowe książki, nie koniecznie dla każdego akurat są świetne, ale na pewno każdy z was ma swoje ulubione kontynuacje. Za to niektóre, są po prostu śmieszne... 

Tak jak wspomniałam wcześniej, zapytałam was na FB i na Instagramie jakie kontynuacje uważacie za najgorsze i wcale nie zdziwiły mnie wasze odpowiedzi. Oto screeny niektórych odpowiedzi: 


 Oczywiście to są tylko losowe screeny, odpowiedzi było znacznie więcej. Przedstawiam wam listę książek, które zostały najczęściej wymienione, od najczęściej do najmniej: 

  • ,,Następczyni" oraz ,,Korona" 
  • ,,Kiedy odszedłeś"
  • ,,Zanim się pojawiłeś" 
  • ,,Pamiętniki wampirów" 
  • ,,Zostań jeśli kochasz" 
  • ,,Girl Online" 
  • ,,Harry Potter i przeklęte dziecko" 
  • ,,Niezgodna" 
Wcale mnie nie dziwi, że niektóre z tych książek zostały wymienione, bo jest to nawet prawda. Niektóre z tych mogłyby pozostać wspaniałe, bez tych dalszych części. Jeśli o mnie chodzi to ja bym dodała do tego ,,Ród - Wiedźmy z Savannah" dla mnie ta książka skończyła się na 1 tomie. No ale cóż, nie mamy wpływu na to co piszą autorzy i co wydają wydawnictwa, bo mimo wszystko i tak siedzimy w tej sieci pajęczej, kupując te kontynuacje, licząc na ciąg dalszy niesamowitych i niezapomnianych przygód. 

A jakie książki według was nie powinny być pisane dalej i czy są to wymienione z powyższych? 


*przepraszam za niezamazanie nazwisk z zdjęć ze screenów, mam nadzieję, że to nie doprowadzi do czegoś złego, i że nikt nie będzie miał o to pretensji. 







sobota, 16 lipca 2016

Dlaczego recenzje są potrzebne?

Dlaczego recenzje są potrzebne?

Hej kochani! Dzisiaj chciałabym się z wami podzielić moimi przemyśleniami, ale i właściwie prawdą. W internecie ostatnio jest bardzo głośno, że recenzji nikt nie czyta. I no cóż, w większości to prawda. Komu tak naprawdę chce się czytać żmudną i monotonną recenzje, często podobną do wielu innych, a na dodatek już 50 recenzję tej samej książki. Takich przeciętnych Kowalskich jest bardzo dużo, którzy czytają wszystko to samo. I po co komu kilkadziesiąt recenzji, które może nie będą się aż tak od siebie różnić? 

A teraz, kiedy coraz więcej osób postanawia założyć bloga książkowego i też pisać o tej samej książce, to coraz mniej osób chce czytać recenzje, coraz trudniej się jest wybić i  sami  zaczynamy domagać się uwagi dla naszego miejsca w sieci, a przestajemy dawać od siebie. Przecież chcemy czytać książki, a nie recenzje o nich!

Więc po co tak naprawdę są potrzebne? 

Recenzje to tak naprawdę punkt zaczepienia wszystkich blogów, wydawnictw i czytelników. Jest to punkt napędzający czytelnictwo. Gdyby nie one, to jaki byłby sen tych wszystkich blogów, współprac i dzielenia się opiniami? I choć nie czytamy wszystkich recenzji, to mimo wszystko jakiś sens mają. 
Jak widzimy którąś z kolei recenzję książki X, to podświadomie myślimy sobie "O! Tyle osób ją czyta, musi coś w sobie mieć ta książka. Jestem ciekawa, dlaczego ją tak czytają? Muszę też przeczytać!"

Nawet nie czytając danej książki, a widząc ją po prostu o kogoś na blogu, podświadomie ją zapamiętujemy. Mówię tu bardziej o okładce. A kiedy robimy zakupy książkowe i zauważmy książkę X, którą widzieliśmy u kogoś na blogu, to z ciekawości często ją kupujemy, lub wypożyczamy, ewentualnie jeszcze dopytujemy o opinie na Facebooku i Instagramie. 

Żeby dana książka zwróciła naszą uwagę, nie potrzebujemy czytać recenzje, wystarczy iż wiemy, że ją ludzie czytają. Oczywiście ja nie mówię tutaj o wszystkich ludziach, bo nie każdy olewa recenzje. Próbuję tutaj podkreślić, że one są potrzebne, aby po prostu były. Wiem, że to bez sensu, ale tak jest. Jak, taki przeciętny Kowalski będzie szukał informacji o danej książce w google, to może właśnie trafi na wasz blog i może przeczyta tą recenzje.

Recenzja to reklama

To już większość powinna wiedzieć. Dzięki recenzjom wydawnictwa często reklamują swoje nowe książki. To właśnie one napędzają popyt. I choć opinie o książkach od wydawnictw nie zawsze są prawdziwe, to tak jak mówiłam wcześniej przykuwają wzrok, wiele czytelników dowiaduje się, że wychodzi nie długo taka właśnie książka i znów podświadomie zaczynają rozważać czy jej nie kupić. 

Wydawnictwa nie decydowałyby się na wysyłanie darmowych książek, gdyby nie było z tego zysku. Właśnie dzięki recenzjom rozpowszechniają swoją książkę. I to bez znaczenia, czy ją przeczytamy, czy nie, bo już wiemy, że takowa książka jest i im więcej recenzji tym bardziej nas zaciekawi. 
Dlaczego recenzje są potrzebne?


Co by było na blogach, gdyby nie recenzje? 

Przecież nie da się wyrazić normalnej opinii o książce nie pisząc dłuższego tekstu. Bądźmy szczerzy, nawet nie jesteśmy przekonani do przeczytania ksiażki X jeśli ktoś napisał o niej tylko 3 zdania. Jaki sens miałyby blogi książkowe, na których nie ma recenzji? Nie da się bez końca robić LBA i TAGi. Blogi literackie istnieją po to by były na nich recenzje, czy je czytamy, czy nie! Przecież właśnie po to zakładamy blog, bo chcemy napisać swoją opinię o książce. To właśnie recenzje są paliwem napędzającym całą blogsferę książkową i internetową. Bez nich chyba nikt by nie prowadził bloga literackiego.

Jakie recenzje są najchętniej czytane? 

Przede wszystkim nie za długie i nie za krótkie, ale ja nie o tym. Tutaj już z własnego doświadczenia blogowego wiem, o jakich książkach najchętniej czytacie. Jeżeli chcecie aby wasze recenzje miały dużo wyświetleń i dużo komentarzy to piszcie o znanych książkach, im bardziej popularna i czytana książka tym więcej osób zajrzy. Ludzie uwielbiają czytać recenzje książek, które są znane, które sami czytali i chętniej wyrażą swoją opinię, a przede wszystkim z ciekawości chcą zobaczyć co przeciętna pani Nowak ma do powiedzenia o popularnej książce. Chcesz wywołać dużą dyskusję? Napisz, że Harry Potter to gó*** a książki Ricka Riordana, to beznadziejnie nudna i okropnie napisana książka. Wierz mi, że natychmiast zwrócisz uwagę! 

Wystarczy, że napiszę o książce o mniej znanym tytule, to statystyki od razu spadają i mniej osób komentuje, no bo po co? Nie znam książki, a recenzji nie chce mi się czytać, więc nie mam jak wyrazić o niej opinii...

Ja wolę czytać to co lubię i się nie przejmować, czy więcej osób przeczyta mój post czy mniej, ale jeśli pragniecie uwagi na blogu, to czytajcie sławne książki. Blogowicze, no powiedzcie mi, czy nie macie tak, że macie więcej wyświetleń bardziej znanej książki? 

***
Dlaczego recenzje są potrzebne?

Kończąc ten cały wywód, który nie wiem czy się przyda, dodam iż nie wszyscy nie czytają recenzji, pamiętajcie też o wiernych czytelnikach, którzy jednak czytają to co napiszecie, ale jest ich zaledwie garstka. Dbajcie o nich. Oczywiście wiadomo, że dobre blogi jak ,,Recenzji Ami" czy "Siostry w bibliotece", które są chętnie czytane, mają większą liczbę czytelników. Te blogi są dla nas przykładem, że można pisać tak, by być czytanym! 

I pamiętajcie czy ktoś czyta, czy nie. Recenzje są potrzebne! 


wtorek, 7 czerwca 2016

Dlaczego Facebook i Instagram są najlepszymi miejscami do dyskusji o książkach?

Dlaczego Facebook i Instagram są najlepszymi miejscami do dyskusji o książkach?

Hej, chciałabym poruszyć temat dyskutowania o książkach i gdzie najlepiej to robić. Według mnie jest to oczywiście Facebook i Instagram. Postaram się wam przedstawić swoje argumenty. Dlaczego akurat te miejsca są najlepsze, a nie chociażby blog?
Ponieważ blog jest bardziej miejscem do napisania recenzji, której większość czytelników nie czyta w całości. Wiele osób, które cię komentują, to są zazwyczaj inni blogerzy, którzy się promują albo zostawią po prostu krótki komentarz, na który nie da się nawet sensownie odpowiedzieć. Po co też dyskutować na blogu o książce, skoro autor już wszystko co o niej myśli napisał i nie ma sensu wypytywać, skoro większość jest już napisana. Natomiast Instagram i Facebook to już trochę inna sprawa...

FACEBOOK

Przede wszystkim na tym portalu istnieje masa grup gdzie można się udzielać i dyskutować o książce, nie tylko z jedną osobą. Ponadto wiele osób ma również fanpejdże, na których publikują co teraz czytają, co robią, jakieś ciekawostki, memy książkowe i mnóstwo fajnych rzeczy, które raczej na blogu nie zobaczycie. 
Na Facebooku wystarczy rzucić jedno zdanie, pytanie czy stwierdzenie np. o książce i do dyskusji włącza się kilka osób a czasem nawet dość sporo i wtedy robi się ciekawie. Każdy ma swoje zdanie, wiele osób udziela się w jednym miejscu. Chyba ciekawsze jest takie porozmawianie jednozdaniowe, lub kilko niż napisanie całej opinii w recenzji, a potem rozczarowanie, że nikt już nie chce wiedzieć co myślisz ani się udzielić. 

Na Facebooku najpopularniejszym miejscem do dyskusji o książka, gdzie możecie pytać o co tylko chcecie, dzielić się zdobyczami i opiniami jest Bookhaton Polska. Jest to miejsce gdzie książkoholicy udzielają się najbardziej i chyba jedyna taka strona gdzie nie ma żadnego spamu i linków do blogów. Jeszcze inną ciekawą grupą jest ,,Z jakiej to książki?" czyli grupa tylko i wyłącznie poświęcona fragmentom książek i cytatów, a czytelnik ma zgadnąć z jakiej książki dany fragment pochodzi. Z kolei jak już musicie tego bloga reklamować to polecam ,,Zaczytani" dość obszerna grupa gdzie można się zareklamować 
Dlaczego Facebook i Instagram są najlepszymi miejscami do dyskusji o książkach?

INSTAGRAM

Instagram bądź co bądź jest głównie poświęcony zdjęciom, ale nie czy czytacie również opisy, które są poniżej zdjęcia. Być może autor napisał coś ciekawego i można podyskutować lub napisać swoje zdanie. Przede wszystkim widzimy co inni czytają i my też tym możemy się dzielić. Widzimy jakie książki są akurat popularne. Można nawet znaleść samych autorów i napisać do nich, bo jest większe prawdopodobieństwo, że odpiszą wam na Instagramie niż na poczcie. Ogólnie jest to również strona, bez zbędnego spamu gdzie całkowicie można dzielić się tymi książkami i dyskutować w komentarzu, a także na czasie, bo Instagram go posiada i sama dużo piszę tam z różnymi osobami o książkach. 

A CO Z BOOKTUBEM?

W sumie jest to również dobry portal do dzielenia się książkami, aczkolwiek o dyskusję to tam trochę gorzej, no i większość osób sobie tylko obejrzy i w ogóle się nie wysili na komentarz (czyli ja :D ) więc nici z dyskusji. 
Często te komentarze też są tak krótkie, że nie ma sensu na nie odpowiadać w ogóle, tylko nie liczni postanowią bardziej się wyrazić na dany temat. :) 

~*~

Oczywiście nie krytykuję tutaj blogów, bo również są bardzo potrzebne w dzisiejszym czytelnictwie, tylko że na blogach ciężej o dłuższą dyskusję z czytelnikiem. Jeśli odpowiem komuś na komentarz, to rzadko kto już odpowiada dalej...

A jakie jest wasze zdanie? Gdzie najbardziej lubicie się udzielać i dyskutować o książkach?