poniedziałek, 17 lipca 2017

CZY MAJOWIE RZECZYWIŚCIE PRZEWIDZIELI KONIEC ŚWIATA? - ,,CZAS ZMIERZCHU" Dmitry Glukhovsky

Czas zmierzchu

Z pewnością słyszeliście o tym, że Majowie zapowiedzieli w 2012 koniec świata? Tyle się o tym trąbiło wtedy, że taka wizja końca ziemi serio czasami wydawała się rzeczywista. Zresztą nawet jest film "2012", który jest naprawdę dobry. Majowie to cywilizacja, która bawiła się w przewidywanie, ale chyba swojego końca nie przewidzieli. Zresztą autor również zahaczył o ten temat w książce i ciekawie wyjaśnił. Glukhovsky zresztą napisał tę książkę z myślą o 2012, bo oglądałam wywiad z nim i mówił, że pisał ją jeszcze przed  2007 z myślą o końcu świata. Ale co najlepsze, że w książce w ogóle nie jest wspomniane, że chodzi o koniec  świata w 2012... 


Dmitry Glukhovsky to autor naprawdę wybitny, ponieważ stworzył już dwie niesamowite i przerażające wizje przyszłego świata. Jego styl pisania jest niestety dość trudny w odbiorze, przynajmniej dla mnie. Zawsze muszę wysilać na maksa swój mózg aby wczuć się w treść i żeby ją odpowiednio zinterpretować. 
Ale pomimo tych trudności z chęcią sięgam po jego książki, bo wiem, że dostanę coś naprawdę świetnego, dopracowanego i wciągającego. 

Niestety Czas Zmierzchu aż tak porywający nie był. 
Naprawdę ciężko było mi się wbić w treść, która niczym nie przyciągała. Dopiero po 80 str. poczułam już więź z książką i się w nią zaangażowałam, w końcu zaczęłam rozumieć, o co chodzi, a także byłam ciekawa co się stanie dalej. 

CZY MAJOWIE RZECZYWIŚCIE PRZEWIDZIELI KONIEC ŚWIATA? - ,,CZAS ZMIERZCHU" Dmitry Glukhovsky

Jest to bardzo spokojna powieść, nie było w niej porywającej akcji, ale za to potrafiła czasami wprawić mnie w refleksję. Moja wyobraźnia wychodziła trochę bardziej poza obszary książki, nie wiem czemu, ale tworzyłam sobie w głowie swoją własną akcję, swoich Majów itd. A wszystko to wina filmów dokumentalnych na temat Majów, których się naoglądałam. I właśnie smuciło mnie to, że autor jakoś trochę bardziej nie zagłębił się w ich cywilizację, która naprawdę mnie fascynuje. Główny bohater jest tłumaczem, który dostaje do przetłumaczenia jakieś stare teksty, przez które wynikają później różne wydarzenia. Spodziewałam się, że będą to jakieś wielkie przewidzenia i tajemnice Majów, SPOILER✖ a okazało się, że to była opisana podróż przez jakiegoś rycerzyka i za hiny nie wiem jak z tego wszystkiego na koniec wynikł ten niby przewidziany koniec świata. Jak dla mnie zero związku, bo na zakończeniu (jakieś 50 ostatnich str.) pojawia się totalnie inny wątek, który zmienia totalnie wszystko. ✖

Zakończenie było... nijakie, ciekawe, dziwne? Naprawdę nie wiem, co o nim sądzić. To w jakiej sytuacji znalazł się bohater, sprawia, że nie wiem co myśleć. 

Przyznaję, że wytknęłam całkiem sporo rzeczy, które mi nie pasowały, ale książka w sama w sobie była naprawdę całkiem ciekawa i napisana dobrym językiem. Widać, że była dobrze zaplanowana, a nie napisana od ręki. Pióro autora jest naprawdę dobre i nie ważne, czy książka słabsza czy lepsza myślę, że warto sięgać po jego twórczość, ponieważ potrafi dawać do myślenia. 
Jak zawsze nie żałuję, że sięgnęłam. 
Dmitry czekam na więcej twoich książek! 

★6,5/10★


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj mój czytelniku! Cieszę się, że odwiedziłeś mój blog. Liczę że ci się spodobał. Zostaw po sobie mały ślad w postaci komentarza, jest to dla mnie motywacja i uśmiech na twarzy.