"Czasami świadomość tego, że jakiś etap w życiu dobiega końca, wcale nie oznacza, że uda nam się rozpocząć coś nowego."
Czyżby Polskie New Adult się rozwijało? Najpierw było głośno o ,,Jak powietrze" i to już dość dawno, a teraz na rynku pojawiają się nowe tytuły z tego gatunku. ,,Z popiołów" to kolejna intrygująca powieść, której akcja dzieje się w Krakowie. Niestety nie obeszło się bez paru wad, których muszę się uczepić.
Sara i Michał to dwójka głównych bohaterów, którzy zostali trochę poturbowani przez życie, lecz gdy pewnego dnia natrafiają na siebie, okazuje się, że jednak z przeszłością da się pogodzić.
Trochę głupie porównanie, ale powieść na początku skojarzyła mi się z filmem "Burlesque", to pewnie przez ten pub. W ogóle książka przypominała mi wiele innych tytułów w tym głównie ,,Lato
koloru wiśni" oraz "Wszystkie twoje marzenia". Do oryginalności jej niestety bardzo daleko.
"- Pewnie uznasz, że jestem dziwna, ale zawsze wącham książki w księgarni."
Pierwsza połowa książka niestety mi się trochę nużyła, nie było źle, ale nic się zbytnio nie działo, przez co całość wypada trochę słabiej. Oczywiście potem w końcu zaczęło się coś dziać i w końcu zaczęły wychodzić wszystkie tajemnice na wierzch. Pisarka porusza bardzo ważny temat, ale o nim wspomnę na samym końcu.
Bardzo mi brakowało większej dawki humoru ale biorąc pod uwagę jaką bohaterowie mają przeszłość, to ciężko oczekiwać po nich poczucia humoru.
Powieść miała raczej na celu poruszenie czytelnika historią. Zakończenie jest naprawdę fajne, słodkie ale nie aż tak, zdecydowanie tak powinno się to zakończyć.
Może i nie jest to powalające NA, ale naprawdę jest to fajna i ciepła powieść idealna na jeden jesienny wieczór. Mimo swoich niedoskonałości jest dobra, no cóż gdyby nie była to nie zrobiłabym tego. ⬇
***
W ostatniej chwili dowiedziałam się, że autorka będzie na targach, więc postanowiłam się do niej wybrać po autograf. Tym samym musiałam się o coś zapytać. ,,Z popiołów" to powieść inspirowana podobnymi wydarzeniami. Ma nam pokazać przemoc, przemoc wobec partnera i to, że nawet najukochańsze osoby nawet nie kiwną palcem by coś zrobić.
Dowiedziałam się również, że będzie kolejny tom i będzie ho historia Kaśki, która jest naprawdę jedną z najfajniejszych i najbardziej pozytywnych osób. Także zdecydowanie muszę sięgnąć!
PS. Wybaczcie, że tak mało napisałam, podczas czytania jakoś więcej miałam do powiedzenia, a jak zasiadłam do pisania, to wszystko wyparowało. :(
PREMIERA 8 LISTOPADA!
*Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona.