CZYŻBYŚMY MIELI PANIĄ JACK SPARROW?

Córka króla piratów

Jestem zagorzałą fanką Piratów z Karaibów, co się bardzo kłóci z tym, że nie przepadam za wątkiem morza w książkach i filmach, ponieważ jest dla mnie przewidywalny, nie może się w nim pojawić nic, co już znam. I tak, książka, o której chcę powiedzieć, też nie zaskakuje niczym nowym, a mimo to awansowała na listę moich ulubionych tytułów.



Alysa, córka tytułowego króla piratów, zostaje wysłana na niebezpieczną misję zdobycia ważnej mapy. Trafia na statek piracki, na którym musi przetrwać i okazać spryt. Na jej drodze stoi przystojny pierwszy oficer, Riden, który też ma swój ukryty cel.

Przede wszystkim jest to debiutancka powieść autorki i muszę przyznać, że naprawdę udana. Cieniutka, ale to nic straconego, bo mają być kolejne części. Tricia Levenseller ma lekki styl pisania, widać też, że od początku dobrze zaplanowała sobie fabułę, ponieważ niczego istotnego mi nie brakowało. Czyta się lekko i przyjemnie, idealna na plażę.

"Każdy ma w swojej przeszłości jakieś mroczne chwile. Chyba naszą rolą jest je przezwyciężyć. A jeśli nie potrafimy tego zrobić, możemy jedynie wyciągnąć z tego jak najwięcej wniosków." 

Wystarczyły mi słowa Anny Banks na okładce - "W końcu mamy Panią Jack Sparrow!", aby zapisać sobie ,,Córkę króla piratów" do natychmiastowego przeczytania. Jestem wielką fanką tej postaci z Piratów z Kaibów, co widać na zdjęciu powyżej, moja jedyna i wymarzona figurka fanko pop.
I niesamowicie się cieszę, że się nie przeliczyłam i rzeczywiście dostałam, to na co liczyłam.
Główna bohaterka jest po prostu fenomenalna. Dziewczyna z ikrą, ciętym językiem, wyszkolona piratka i dobra bajerantka! Nie da się nie polubić Alosy, zwłaszcza w duecie z Ridenem, ponieważ ich potyczki słowne rozkładały mnie na łopatki. 

Córka króla piratów

Jako że książka jest dość cienka, to i tempo akcji jest dość szybkie, nie nudziłam się przy czytaniu, wręcz przeciwnie nie mogłam się oderwać. Zabrakło mi większej ilości elementów zaskoczenia, bo niestety nie ciężko było się domyślić, co wydarzy się dalej.

Największym atutem okazał się humor i sama bohaterka, którą uwielbiam. Natomiast jeśli chodzi o świat, to liczę, że autorka w kolejnych tomach go rozbuduje, ponieważ za wiele tutaj nie dostaliśmy, zaledwie malutki skrawek całości, więc zakładałam, że ten tom, to był przedsmak tego co nas czeka.
Nie jest to też nic oryginalnego, ale napisane wystarczająco dobrze, aby polubić tę historię, która jest bardziej dla młodzieży, ale myślę, że spodoba się każdemu.

Ostatni element, którym jestem zauroczona to świetna okładka idealnie oddająca treść książki. Fajnie by było jakby jeszcze tytuł był tłoczony, ale mówi się trudno.


Córka Króla Piratów // Córka Królowej Syren



287 // Filia // 2019


0 komentarze:

Prześlij komentarz