PODSUMOWANIE WRZEŚNIA / KSIĄŻKI / FILMY / EVENT / TBR

PODSUMOWANIE WRZEŚNIA

Cześć! Szczerze, zapomniałam już jak to jest pisać podsumowania, ale za to pamiętam, że bardzo lubiłam je robić. Jest to ten okres w miesiącu, w którym mogę zobaczyć ile przeczytałam, stwierdzić jaka książka była najlepsza/najsłabsza. Miło jest też przypomnieć sobie wszystkie towarzyszące emocje. Takie podsumowanie jest dla mnie świetne, bo znajduję motywację na następny miesiąc. Czasami lubię nawet wracać do swoich starych postów. I szczerze nie wiem po co napisałam wszystkim znane fakty... Dobrze, że prawie nikt nie czyta wstępów, prawda?
Czy wrzesień był dobry? Ciężko określić. Ale na pewno nie najgorszy.



NAJLEPSZE KSIĄŻKI
We wrześniu wybiły się u mnie dwie całkowicie różne gatunkowo książki. Pierwszą z nich jest ,,Najcenniejszy podarunek" Klaudii Bianek, który mam przyjemność patronować. Jest to już kolejny tytuł tej autorki, który mnie urzekł swoją prostotą i przeuroczymi bohaterami. Historia choć tak banalna, to trafia do serca. Szczerze nie mogłam oderwać się od lektury. Nienawidzę wątków świątecznych w literaturze, ale tutaj był on dla mnie jak najbardziej na plus. Przyznam szczerze, że sama chciałabym spotkać taką miłość i takich ludzi jak Oliwia.

Drugą rywalizującą książką jest ,,Opowiem ci o zbrodni 2". Po pierwsze jest to literatura faktu opisująca historie oparte na prawdziwych wydarzeniach; zbrodniach, które wydarzyły się w Polsce. Nie spodziewałam się niczego spektakularnego, a otrzymałam coś bardzo dobrego, a przede wszystkim szokującego. Niektóre opowieści jak np. "Łowca" są tak okropne, że aż ciężko uwierzyć w ich realność. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie, co działo się w umysłach tych ludzi. Jeden z nich wyjdzie z więzienia dopiero w 2047! Szukałam informacji w internecie, ale niestety nic nie znalazłam.
Drugim ciekawym elementem jest, to że opowiadania zostały napisane przez jednych z najlepszych polskich pisarzy kryminalnych, chociażby takich jak: Puzyńska, Czornej, Chmielarz itd. więc zapoznałam się nowymi polskimi piórami. 

PODSUMOWANIE WRZEŚNIA


NAJSŁABSZE KSIĄŻKI 
Tutaj niestety również znajdą się dwa tytuły, od których oczekiwałam naprawdę wiele, a dostałam totalną porażkę. Jedną z nich jest ,,Ani złego słowa" Uzudinma Iweala. Świetnie zapowiadająca się publikacja w pięknym wydaniu, o chłopaku, który poszukuje swojej drogi w życiu, o rasizmie i faszyzmie, ale niestety wszystkie te elementy zostały potraktowane po macoszemu. Książka jest bardzo cieniutka, żaden z tematów nie jest rozwinięty, a autor chyba starał się upchać jak najwięcej wątków w jak najmniejszej ilości stron. Naprawdę szkoda, bo liczyłam, że będzie to kolejne dobre dzieło na mojej liście.

Trochę mniej ale jednak, zawiodłam się również na ,,Serotoninie" Michela Houellbeqa. Odniosłam wrażenie, że słyszę same rekomendacje o niej, ale dowiedziałam się również, że ludzie dzielą się na tych, co zachwycają się prozą Houellbeqa oraz na tych, co za nią nie przepadają, nic po środku. Prowadzona ciekawością postanowiłam sięgnąć i już wiem do której grupy należę. Patrząc na nią obiektywnie rozumiem, nad czym te zachwyty, ale okiem subiektywnym stwierdzam, że jednak to mnie to nie porwało. Podczas czytania czasem czułam zniesmaczenie.  Plusem jest za to ciekawy portret autodestrukcyjnego bohatera, ale z drugiej strony miałam wrażenie jakbym razem z nim zapadała w letarg. Mimo wszystko cieszę się, że spróbowałam.

POZOSTAŁE 
Udało mi się przeczytać 6 książek, jak dla mnie to całkiem dobra liczba. Dwie ostatnie pozycje, które mi zostały to thrillery. ,,Noc kiedy umarła" Jehny Blackhurst - szczerze nie mam pojęcia, co o niej napisać... Pomysł był intrygujący; panna młoda w noc ślubu rzuca się z klifu. Ale sama fabuła wypadła blado. Jako że nie mam o niej szerszego zdania, to nie zaliczyłam jej do żadnej powyższej kategorii.

Ostatnią książką są ,,Wkręceni" Steva Cavanagha - tytuł idealnie opisujący fabułę książki. Natomiast ja podczas czytania czułam się zakręcona. Autor naładował fabułę plot twistami i akcją, co jest plusem, ale też miałam wrażenie, że za bardzo to wszystko pokręcił. Bohaterowie są egocentryczni do tego stopnia, że nie da się nikogo polubić. Dużym plusem jest motyw książkowy i autorski. Za to minusem to, że autor na zakończenie rzucił jakiś totalny zwrot akcji, który wydał mi się odrealniony i niszczący całą historię. 

Oprócz tego zaczęłam również czytać ,,Po piśmie" Jacka Dukaja i boję się, że mogę nie skończyć, ale mam nadzieję, że jednak się uda, bo autor pisze naprawdę dobrze. Przeczytałam również większość książki ,,Nie pozwól mu odejść" Tomasza Kierasa, ale ostatecznie dałam sobie z nią spokój, bo gdzieś w połowie fabuła się bardzo popsuła i już nie miałam ochoty kontynuować. 



NAJLEPSZE CYTATY


I wszędzie ludzie, jedni gdzieś szli, drudzy się nie ruszali, zadowoleni z tego, że świat kręci się w okół nich, ale każdą wolną przestrzeń wypełniali widocznym poczuciem, że im się należy - bez względu na to, jak podarte czy elegancie mieli ubranie. Prześladuje mnie irracjonalny lęk, że pewnego dnia zniknę w tej ludzkiej masie i ślad po mnie zaginie.
,,Ani złego słowa" Uzodinma Iweala str. 76

- Musisz znaleźć sposób, żeby ludzie patrzyli na świat twoimi oczami. I nie pozwól nigdy, żeby świat zmienił to, co widzisz. Kochamy ludzi niezależnie od tego, do jakiej należą warstwy społecznej, niezależnie od statusu, wyznania i koloru skóry. I kochamy ich bez lęku. Bo gdyby odrzeć ich z tego wszystkiego, okaże się, że serce osoby, która trzyma tacę, jest takie samo jak serce osoby, która z niej je. Nie pozwól, by ktokolwiek mówił ci, ile jesteś warta. Sama musisz to odkryć. 
,,Noc, kiedy umarła" Jenny Blackhurst str. 46



EVENT

PODSUMOWANIE WRZEŚNIA
We wrześniu zostałam również zaproszona na event, który nazywał się ,,Wyloguj się" i którego celem była dyskusja na temat tego, jak mniej w tych czasach przebywać w internecie. Oczywiście na spotkanie zostali zaproszeni blogerzy, influencerzy i inni twórcy, bo to w końcu my najwięcej przebywamy w sieci. Pierwsza część eventu rzeczywiście tego dotyczyła, ale druga w której mieliśmy tworzyć grupki i ze sobą rozmawiać, skończyła się na tym, że dawaliśmy sobie porady na temat tego jak tworzyć na Instagramie, blogu itd., więc śmiesznie wyszło. 

Ciesze się, że się tam wybrałam, bo moja dusza introwertyczki chciała sobie odpuścić, ale obiecywałam sobie, że coś zmienię, więc poszłam. Poznałam naprawdę świetne osoby, trochę wiedzy zdobyłam, zmotywowałam się do dalszego działania, jak i sama dałam trochę rad, a przede wszystkim najadłam się ciasta! :D 



FILMY

Obiecywałam sobie zapisywać każdy film/serial, który obejrzę i wyszło jak zawsze - zapomniałam. 
Ale na szczęście pamiętam ten obejrzany ostatnio. Zajrzałam na listę top filmweba i tam trafiłam na ,,Incepcję" z Leonardem Di Caprio, zwiastun zapowiadał coś naprawdę fantastycznego, ale jakoś ten cały koncept snów do mnie nie trafił. Aktorzy jak najbardziej cudowni, niektóre sceny również były piękne, ale całościowo jeśli mam ocenić, to drugi raz bym tego filmu nie obejrzała. 




TBR - plany czytelnicze na październik


PODSUMOWANIE WRZEŚNIA

Mam nadzieję, że będę miała dużo czasu, bo lista książek, które chciałabym teraz przeczytać zrobiła się długa. Na razie wspomnę tylko o 4 tytułach, które zakładam, że uda mi się przeczytać w najbliższym czasie, bo zresztą to nie wiem jak wypadnie. 
Aktualnie wzięłam się za ,,Klauzulę Ojca", wydaną przez wydawnictwo Czarna Owca, ostatnim razem bardzo mi się spodobała ,,Uwolniona", więc liczę, że i tym razem się nie zawiodę, a zapowiada się ciekawie. 
Drugim tytułem od wydawnictwa, od którego wydało mi się, że więcej książek czytać nie będę jest ,,Ostatnia noc Olivii", pani z marketingu napisała bardzo przekonującego i osobistego maila, więc się skusiłam.
..One płoną jaśniej" to książka, którą wygrałam w konkursie u @goszaczyta , na ogół nie biorę w nich udziału, ale ten thriller bardzo mam ochotę przeczytać. Ukazane ma być jak wygląda feminizm w większości miejsc na świecie. 
Sięgnę również po ,,Farmę", kolejny kobiecy tytuł, w którym prawa kobiet są kwestionowane, a ich ciała wykorzystywane jak klacze rodne.


Jak tam Wasz miesiąc? Chętnie poczytam. ;)