FOMO - problem XXI w.

FOMO

FOMO - z angielskiego "fear of missing out", czyli strach przed nie wiedzą, co się dzieje u naszych znajomych, strach przed tym, że gdzieś indziej dzieją się ciekawsze rzeczy niż u nas. Jest to jeden z największych problemów, który pojawił się wraz z rozwojem technologii. Najszybciej zaszczepia się u młodego pokolenia, które wszystko co nowe, przyswaja jak gąbka.

Dlaczego temat znów wymaga aktualizacji?


Wraz z pojawieniem się epidemii i lockdownu, w znacznym stopniu wzrosło korzystanie z mediów i to nie tylko w celu sprawdzania bieżących wiadomości ze świata, ale także szkoły, firmy i sklepy w znacznym stopniu musiały poświęcić więcej uwagi byciu online.

Rok 2020 sprawił, że korzystanie z telefonów, komputerów i innych urządzeń zaczęło rosnąć w bardzo szybkim tempie i wielu musiało wyposażyć się w nowy sprzęt.

Liczba użytkowników korzystających z samych telefonów wzrosła aż o 2,4% co daje nam 124 mln osób.


FOMO już nie jest problemem, który rośnie, ono stało się naszą codziennością. Zauważcie, że teraz dzieci mają coraz lepsze telefony, a przebywanie ze znajomymi w sieci stało się normalnością. Rodzicie już nie buntują się przeciw technologii jak kiedyś. Żyjemy w czasach, kiedy sprawdzanie co kilka minut telefonu jest czymś naturalnym.

Niestety ta naturalność niszczy nasz kontakt z ludźmi w środowisku offline. Łatwiej jest nam teraz do kogoś napisać, niż podejść i zagadać.


Pytanie brzmi, do czego to nas doprowadzi, w jakim miejscu będziemy za rok? Jak to wpłynie na kolejne pokolenia?

Fomo stało się problemem, z którym odnoszę wrażenie, że nikt już nie próbuje walczyć. Przez to że wszystko kręci się wokół Internetu, dążymy do pogłębienia problemu. Czujemy, że jesteśmy ciągle w czymś niedoinformowani, pragniemy być na bieżąco. A ogrom dostarczanych nam bodźców sprawia, że powracamy tam częściej niż powinniśmy.


"Codziennie miliony ludzi decydują się oddawać smartfonom odrobinę więcej kontroli nad własnym życiem albo wypróbowywać jakiś nowy skuteczniejszy lek przeciwdepresyjny. W pogodni za zdrowiem, szczęściem i władzą ludzie będą stopniowo zmieniali najpierw jakąś jedną ze swoich cech, a potem kolejną, jeszcze następną... Aż w końcu nie będą już ludźmi."

Jednym z najbardziej odczuwalnych przykładów jest phubbing, czyli ciągłe ignorowanie wszystkiego wokół, dla przebywania w sieci np. podczas spotkań ze znajomymi. To wtedy właśnie nasz nawyk bycia ciągle online jest widoczny. Podczas rozmowy często potrafimy sięgać po telefon, a każde powiadomienie sprawia, że nie skupiamy się na rozmówcy i byciu w rzeczywistości, tylko odczuwamy silną potrzebę sprawdzenia, co aktualnie dzieje się gdzie indziej. Tak samo relacjonowanie niemal wszystkiego, co w naszym życiu się dzieje jest wielkim problem, na tyle, że mnóstwo osób robi większość rzeczy tylko po to aby mieć co pokazać w sieci, by być ich nie odłączną częścią. Dla takich osób utrata łącza byłaby tragedią i ciężką próbą odnalezienia się w rzeczywistości.

Media


Wielkie media takie jak Facebook, Twitter, YouTube itd. poprzez ciągłą inwigilację zdobywają nasze dane i na ich podstawie budują skuteczne pomysły na nie tylko przyciągniecie użytkownika, ale i zatrzymanie go na zawsze. Wielkie social media zbudowały swoje strony tak aby użytkownik wciąż dostawał treści dostoswane pod niego, w ten sposób tworząc silną chęć ciągłego powrotu. Internet stał się teraz miejscem, gdzie na bieżąco coś dzieje, więc odczuwamy silną potrzebę należenia do społeczności online i sprawdzania, co odbywa się w innych miejscach.



Jesteśmy na ich smyczy. Niewielki ekran, który daje nam możliwość nagrywania i robienia zdjęć, sprawił, że nie możemy teraz bez niego żyć. XXI w. przyzwyczaił nas, że wszystkie informacje mamy w zasięgu ręki. Wystarczy tylko sięgnąć do kieszeni. Dzięki smartfonowi możemy odnaleźć drogę, przeczytać książkę, pracować, słuchać muzyki itd. Ten niewielki przedmiot uzależnił nas od siebie do tego stopnia, że większość z nas nie potrafiłaby się bez niego odnaleźć gdyby nagle zniknęły. Daliśmy im ogromną władzę i wiedzę o sobie. Sterują nami jak marionetkami, a my tańczymy jak nam zagrają spragnieni dopaminy, która jest dostarczana przez powiadomienia.



człowiek podłączony do telefonu

W jaki sposób rok 2020 przyczynił się do pogłębienia FOMO?


Duży wpływ na to, że w zdecydowanym stopniu zwiększyła się nasza obecność w sieci miały nie tylko firmy, które przerzuciły swoich pracowników na pracę zdalną, szkoły, które nauczyły się prowadzić zajęcia online, ale w dużym stopniu do zwiększenia użytkowników miało wpływ zamknięcie galerii handlowych i wszelkiej rozrywki offline. Dla społeczeństwa Internet stał miejscem, bez którego nie da się obejść, miejscem gdzie znajdą wszystko, czego potrzebują. Choć wiele nam w życiu ułatwia, to również pogłębia nasze uzależnienie od niego.


Kolejnym dobrym powodem do częstszego sięgania po telefon, przyczyniły się sklepy online, które coraz to skuteczniejszym marketingiem przekonują użytkowników do regularnego zaglądania. Sami przyznacie, że sieci takie jak Amazon czy Aliexpress nieźle przyciągają. Z chęcią scrollujemy ich strony bez końca.

fomo, jomo

JOMO jako przeciwieństwo FOMO

Joy of Missing Out - to świadoma chęć całkowitego odłączenia się od świata online.

Często się nad tym zastanawiałam i nie jeden raz również próbowałam tak zrobić. Bezskutecznie.

Zastanówmy się, ile rzeczy bylibyśmy w stanie zrobić nie spędzając mnóstwa czasu w Internecie i ile czasu moglibyśmy poświęci na pasję, trening, samorozwój, a przede wszystkim zapewnilibyśmy sobie ogrom spokoju psychicznego.

Skupienie się na rzeczywistości, byciu tu i teraz, nie tylko nam by się przyczyniło, ale wszystkim naszym najbliższym.


Filozofia Jomo opiera się na tym aby wyciszyć telefon i cieszyć się życiem, czerpiąc radość z każdego dnia, wydobywając esencję życia.


PODSUMOWANIE


Musimy nauczyć się odnajdywać równowagę pomiędzy tymi dwoma światami. Postawić sobie ograniczenia i nauczyć się częściej skupiać na życiu realnym, jednocześnie nie odłączając się całkowicie od źródła wiedzy o tym, co się dzieje gdzie indziej.

Nauka nie sięgania po telefon w każdej możliwej chwili nie jest łatwa, telefon jednak zapełnia nam każdą pustkę w czasie, ale gdyby tak brać ze sobą książkę, uczyć się nowych słówek z angielskiego, albo po prostu nauczyć się skupiania myśli nad tym, co jest tu i teraz?

Prześlij komentarz

2 Komentarze

  1. Wszystko jest dla ludzi, ale trzeba znaleźć ten złoty środek i nie zapominać o świecie rzeczywistym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Szkoda, że nie wielu nie potrafi jednak gdzieś to wypośrodkować.

      Usuń

Szukaj na blogu

Czytam

Pages