TBR na kwiecień // Book Haul

Ostatni raz tyle książek przybyło do mnie w... Nie pamiętam. Nie wiem nawet czy nie ponad rok temu. Ja zawsze staram się czytać wszystko na bieżąco, więc wolę mieć max 2 książki do przodu, nie lubię gdy mam mnóstwo zaległości, bo czuję presję do przeczytania ich, a co gorsze z czasem tracę ochotę na dane tytuły, a to jest najgorsze. 


W lutym miałam tyle czasu, że obejrzałam więcej niż to konieczne. Jakbym zliczyła ilość godzin, których zmarnowałam na oglądanie, to pewnie złapałabym się za głowę, więc staram się o ty nie myśleć. Obejrzałam aż 2 całe seriale i na jednym filmie byłam w kinie. Niby nie dużo, ale jeden serial ma aż 5 sezonów po 13-16 odcinków. 
Nasz ostatni dzień

Co byście zrobili, gdybyście dostali telefon, że w ciągu 24 h umrzecie? Ja, chociaż mam ciężkie życie, dużo problemów i wiele przykrości przeżyłam, to jednak kocham swoje życie i nie chciałabym umierać, więc pewnie najpierw byłabym w szoku, a potem byłoby mi bardzo przykro, że muszę odejść, a przecież tyle świetnych książek czeka na przeczytanie! I już nie będę mogła po nie sięgnąć. 


Praktycznie nie trafiam na książki o sektach, nie wiem, czy to dlatego, że jest to rzadki temat, czy dlatego, że może źle szukam. Ale kiedy przeczytałam opis tej książki, zostałam kupiona. Ja wiedziałam, że ja to koniecznie chcę przeczytać, bo zapowiadało się naprawdę ciekawie. 
WIEDŹMA MORSKA

Zaskoczę Was, ale ja nie cierpię Małej Syrenki, nie wiem czemu, ale ta historia jest dla mnie bardzo irytująca i głupia. Na początku myślałam, że ,,Morska Wiedźma" będzie coś na wzór retellingu, które jak do tej pory od innych autorów mi się podobały, ale okazało się, że jest to prequel, czyli historia powstania wiedźmy, która pomogła Ariel. Więc stwierdziła czemu nie, może opowieść o tej złej bardziej mi się spodoba. Przyznaję się też bez bicia, nie mogłam oprzeć się okładce. Co prawda samo wydanie mogłoby być lesze, ale ilustracja przyciąga wzrok i perfekcyjnie wpasowuje się w klimat.  

5 MOICH ULUBIONYCH GIER PLANSZOWYCH
















Cześć. Tym razem nie o książkach, ale o grach planszowych, w które równie bardzo uwielbiam grać co czytać. Jest to dla mnie dużo ciekawsza forma rozrywki niż granie na komputerze. Przede wszystkim dlatego, że podczas grania odczuwam dużo pozytywnych emocji, ekscytację i szczęście. W większość planszówek trzeba się angażować i przede wszystkim myśleć, co zdecydowanie pobudza kondycję mózgu. A najważniejsza rzecz, to prostu ciekawe spędzenie czasu ze znajomymi, gdy nie ma co robić, gry planszowe zawsze są dobrym wyjściem i można się przy nich naprawdę świetnie bawić. 


Paulina Hendel zaskoczyła mnie świetną serią o Żniwiarzach, która była już jej drugim dzieckiem. Seria Zapominania księga powstała spod jej pióra jako pierwsza. Planowałam już od dawna przeczytać tę trylogię i ciągle nie mogłam się zebrać, ale na szczęście wydawnictwo We Need Ya postanowiło ją wznowić w nowych pięknych wydaniach i bardzo się cieszę, że w końcu udało mi się zapoznać z kolejną powieścią Pauliny.

Pozwól mi wrócić B A Paris

Zanim się w ogóle za nią zabrałam zdążyłam już całkiem sporo nasłuchać się negatywnych opinii, ale jako że jest to książka B.A. Paris to ciekawość zwyciężyła. Czytałam jej ,,Za zamkniętymi drzwiami" więc jako takie porównanie mam, zwłaszcza, że tamten tytuł mi się podobał, miał w sobie to coś, a tutaj chyba jednak coś poszło nie tak. W tej recenzji opowiem nie tylko o samej książce, ale i o pierwszym wysłuchanym przeze mnie w całości audiobooku.

12 KSIĄŻEK / PODSUMOWANIE LUTEGO 2019
Kto by pomyślał, że jeszcze uda mi się mieć jakiś naprawdę dobry czytelniczo miesiąc. Aż sama nie wierzę, że udało mi się pochłonąć 12 książek. Z drugiej strony nic dziwnego, bo i tak nie miałam nic ciekawszego do roboty, więc chociaż puki mogę wykorzystałam czas na czytanie. Dobra, wiem że mało komu się chce czytać wstęp, to przejdę od razu do książek.